Techland oferuje edycję kolekcjonerską gry Dying Light, w której znajduje się dom

Wrzucił Ciekawostek - środa, 25 lutego 2015

Pracownicy studia Techland najwyraźniej pozazdrościli firmie Deep Silver pomysłu na wydanie jedynej w swoim rodzaju edycji kolekcjonerskiej gry Saints Row IV, bo postanowili wyjść z podobną inicjatywą. Brytyjski sklep internetowy GAME rozpoczął dziś przedsprzedaż specjalnej wersji Dying Light o nazwie My Apocalypse Edition, wycenionej na absurdalną kwotę 250 tysięcy funtów (ok. 1.400.000 złotych). Bardzo bogaty szczęśliwiec, który pozwoli sobie na taki wydatek, wraz ze wspomnianym tytułem otrzyma również najprawdziwszy dom. Deweloperzy zapewniają, że pozwoli on przeżyć apokalipsę zombie, o ile kiedykolwiek ludzkość zostanie zaatakowana przez hordę żywych trupów.


Oferta wywołuje uśmiech na twarzy, ale jest jak najbardziej poważna. Skonstruowania drewnianego domu i dostarczenia go w dowolne miejsce na terenie Wielkiej Brytanii, podjęła się firma Tiger Sheds, która na co dzień specjalizuje się w tego typu asortymencie. Budynek dotrze do klienta wraz z pełnym wyposażeniem umożliwiającym spokojną egzystencję (łazienką, kuchnią, toaletą itd.), a jego dodatkową atrakcją będzie konsola Xbox One, pozwalająca oczywiście zagrać w Dying Light. Ochronę przed ewentualnym atakiem zombie zapewnią zasieki z drutu kolczastego, a także wzmocnione okna i drzwi. Wizualizację obiektu możecie podziwiać poniżej, szczegółowe informacje na jego temat są natomiast dostępne w tym miejscu.


Na tym jednak atrakcje pakietu się nie kończą. W zestawie znajdziemy ponadto dwie pary słuchawek Razer Tiamat, lekcje parkouru z grupą Ampisound, która maczała palce w filmikach promujących grę Dying Light, wycieczkę do siedziby deweloperów we Wrocławiu, naturalnej wielkości posąg jednego ze stworów, noktowizor, zestaw pieluch oraz obietnicę umieszczenia twarzy szczęśliwca bezpośrednio w omawianym tytule. Jesteśmy ciekawi, czy ktokolwiek na tę ofertę się skusi, ale pamiętając fiasko poprzedniego przedsięwzięcia tego typu, raczej nie spodziewamy się sukcesu. W każdym bądź razie będziemy bacznie obserwować sytuację i w odpowiednim czasie zaktualizujemy niniejszy artykuł.



1 komentarze:

Lekcje z Ampisound chętnie bym odbył. Chociaż wolał bym Davida Bell :-)

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry