Twórcy gry Battlefield 3 odwiedzili poligon, by nagrać odgłosy sprzętu wojskowego

Wrzucił Ciekawostek - środa, 28 stycznia 2015

Przygotowanie oprawy dźwiękowej pierwszoosobowej strzelaniny nie jest sprawą łatwą, zwłaszcza, gdy mamy do czynienia z grą wojenną, próbującą w miarę realistyczny sposób nawiązać do współczesnych konfliktów zbrojnych. Miłośnicy militariów zwracają uwagę na najmniejsze szczegóły, jak choćby brzmienie występujących w danym tytule broni czy odgłosy przejeżdżającego czołgu. Dodatkowym i dość istotnym wyzwaniem jest odpowiednie wyważenie poszczególnych efektów. Kiedy w powietrzu świszczą kule, ziemią wstrząsają wybuchy, a nad głową z hukiem przelatują samoloty odrzutowe, specjaliści od warstwy audio muszą mocno się nagminastykować, by typowe starcie nie poirytowała gracza kakofonią dźwięków, atakujących go ze wszystkich stron. Biorąc pod uwagę wymienione czynniki, nie powinny nas dziwić starania twórców trzeciej odsłony cyklu Battlefield, którzy przez długi czas próbowali dopracować swoje dzieło pod tym właśnie kątem.


O skali przedsięwzięcia dobrze świadczą słowa Stefana Strandberga, który w lutym 2011 roku opowiedział o swojej pracy dziennikarzom magazynu Game Informer. Szef zespołu odpowiedzialnego za oprawę audio w grze Battlefield 3, zdradził m.in., że jego podopieczni ze studia DICE odwiedzili poligon wojskowy, na którym szwedzka armia przeprowadzała różnego rodzaju manewry. Dźwiękowcy nie tylko nagrali odgłosy wydawane przez broń palną, ale również ciężki sprzęt biorący udział w ćwiczeniach. Po powrocie do biura w Sztokholmie, deweloperzy wykorzystali zebrany w ten sposób materiał, by porównać go ze swoimi efektami. Nietrudno się domyślić, że dzięki wizycie na prawdziwym placu boju, wprowadzono do nich mnóstwo drobnych korekt.

Stefan Strandberg

O poważnym podejściu do swoich obowiązków przez Szwedów świadczy również to, że twórcy dialogów przygotowali mnóstwo wariantów wypowiedzi, które można usłyszeć podczas walki. Jeśli wierzyć rewelacjom Thomasa Danko z firmy DICE, tylko jedno hasło "Man down!" zostało zarejestrowane w około trzystu różnych wersjach! Wszystko po to, by najwięksi fani - potrafiący spędzić przy Battlefieldzie setki lub tysiące godzin - nie odnieśli wrażenia, że słowa te wypowiadane są zawsze w ten sam sposób. Intrygujace, nieprawdaż?

4 komentarze:

Faktycznie dobre audio,nie widziałem lepszej śiezki dziękowej niz w Battle 3 (oprócz w poprzedniej bad company 2 i czwórce), może w Forzy Horizon jedynce, chociaz to inny gatunek.

Nigdy nie przekonał mnie Battlefield krótki szynowy fps
Są lepsze choćby wolfstein, mass effect ,metroid prime , resistance

To jest gra Multiplayer, single to dodatek...

Ja preferuje single, Multi okazyjnie

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry