Po medialnej burzy Gabe Newell przywrócił grę Hatred w usłudze Steam Greenlight

Wrzucił Ciekawostek - środa, 17 grudnia 2014

Choć studio Destructive Creations od dawna deklarowało, że chce sprzedawać grę Hatred przede wszystkim za pośrednictwem oficjalnej strony, deweloperzy z Gliwic zapowiadali również, że spróbują umieścić strzelaninę w ofercie systemu elektronicznej dystrybucji Steam. Pierwsze działania w tej kwestii autorzy wykonali już kilka tygodni temu, oficjalnie kontaktując się z władzami niezwykle popularnego wśród pecetowców sklepu. Kiedy ich propozycja nie spotkała się z żadnym odzewem, gliwiczanie postanowili skorzystać z usługi Steam Greenlight, która to na użytkowników serwisu zrzuca odpowiedzialność za ewentualnie pojawienie się produktu w sklepie. Akcja okazała się dużym sukcesem, mnóstwo ludzi poparło kontrowersyjny projekt i wydawało się, że nic jest w stanie zatrzymać shootera. Kilka godzin później okazało się jednak, że wcale nie będzie to takie proste.


Hatred zadebiutowało na Steam Greenlight 15 grudnia o godz. 9:55. Punktualnie o 20:06 tego samego dnia, Jarosław Zieliński (szef firmy Destructive Creations) otrzymał e-maila, w którym poinformowano go o usunięciu gry z oferty. Nie podano dokładnych przyczyn anulowania projektu, firma Valve w lakonicznych słowach ograniczyła się jedynie do stwierdzenia, że po zapoznaniu się z zawartością strzelaniny, postanowiła ją zablokować. Decyzja ta wywołała ogromną burzę w mediach i mocno poirytowała użytkowników serwisu, oskarżających jego władze o cenzurę i zburzenie całej idei przyświecającej usłudze Greenlight. Nic w tym zresztą dziwnego. Wystarczyło niespełna dwanaście godzin, by produkt otrzymał 13.148 głosów na "tak". Liczba osób sprzeciwiająca się wydaniu gry Hatred na Steamie była zdecydowanie mniejsza i wynosiła 1.668. Biorąc pod uwagę te wartości (93% ocen pozytywnych), było raczej pewne, że strzelanina w serwisie się pojawi.

Statystyki projektu po jego zablokowaniu.

Kiedy wydawało się już, że sprawa jest przegrana, głos w sprawie postanowił zabrać sam Gabe Newell. Szef firmy Valve przeprosił deweloperów za powstałe zamieszanie i jednocześnie przywrócił projekt w ramach usługi Greenlight. Wszyscy zainteresowani mogą więc ponownie wyrazić swoje zdanie na temat kontrowersyjnego shootera. Warto nadmienić, że wystarczyło siedem godzin po wznowieniu głosowania, by Hatred znalazło się na miejscu pierwszym w rankingu - polska strzelanina pokonało ponad 2000 innych tytułów oczekujących w tym samym czasie na akceptację.

Statystyki projektu 7 godzin po jego restarcie.

2 komentarze:

Trochę liczby wam się pomyliły. Gdyż 1668 było followerów, a 1061 głosów na nie.
Coraz gorszy wzrok ludzie mają w tych czasach... C:

"Follower" to nie to samo co głos na Tak -.- Można dać pozytywny głos danej produkcji, ale wcale nie trzeba śledzić dalszych jej losów.

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry