Virtua Fighter 2 to pierwsza gra stworzona z użyciem technologii motion capture

Wrzucił Ciekawostek - poniedziałek, 17 listopada 2014

W tym samym czasie, gdy świat emocjonował się efektowną strzelaniną Doom, japońskie studio Sega AM2 w pocie czoła pracowało nad grą, która miała wszelkie predyspozycje do tego, by dokonać prawdziwej rewolucji w branży elektronicznej rozrywki. Druga odsłona serii Virtual Fighter zadebiutowała na automatach coin-op w listopadzie 1994 roku i spotkała się z niesamowicie ciepłym przyjęciem. Nic w tym dziwnego. Utalentowani deweloperzy z Kraju Kwitnącej Wiśni dokonali cudów w kwestii oprawy wizualnej swego dzieła, jako pierwsi w świecie wykorzystując technologię motion capture, a także pokrywając teksturami trójwymiarowe modele, by nadać im bardziej realistyczny wygląd.


Yu Suzuki - ówczesny szef projektu - przyznał po latach, że zdobycie obu nowinek nie było łatwe. Przeszło dwadzieścia lat temu, technologia pozwalająca tworzyć animacje na bazie ruchów i gestów prawdziwych ludzi, była wykorzystywana jedynie w opiece zdrowotnej. Jeszcze trudniejsze okazało się pozyskanie czipów umożliwiających nanoszenie tekstur na trójwymiarowe bryły, ponieważ w tamtych czasach z tego typu atrakcji korzystało jedynie kilka firm produkujących symulatory lotnicze dla amerykańskiego wojska. Zaproponowana przez nie cena układu znacznie przewyższała koszt całego automatu z grą Virtua Fighter 2, na co Japończycy nie mogli się zgodzić Po ostrych negocjacjach pracownikom studia Sega AM2 udało się znacznie obniżyć koszty, dzięki czemu mordobicie mogło pochwalić się poziomem grafiki nieosiągalnym dla konkurencji. Produkt działał w trybie podwyższonej rozdzielczości i wyświetlał animacje ze stałą prędkością 60 klatek na sekundę!

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry