Gra Fallout Tactics oddała hołd bezużytecznemu karabinowi Chauchat

Wrzucił Ciekawostek - poniedziałek, 3 listopada 2014

Dwunasta misja kampanii w grze Fallout Tactics: Brotherhood of Steel pozwala odwiedzić miasteczko Junction City, a także rozciągający się pod nim tunel, zamieszkany przez gigantyczne szczury. W podziemnej norze znajduje się kilka przedmiotów oraz amunicja, ale jego największą atrakcję stanowi ręczny karabin maszynowy Chauchat, który nie potrafi wypluć z siebie żadnego pocisku. Wprowadzenie kompletnie bezużytecznego oręża nie jest błędem, o co swego czasu oskarżano deweloperów, ale ich celowym zabiegiem. Studio Micro Forte oddało w ten sposób hołd słynnej francuskiej broni, która zawiodła wielu francuskich żołnierzy na frontach I wojny światowej.


Masową produkcję karabinu, który swoją nazwę zawdzięcza pułkownikowi Louisowi Chauchatowi, rozpoczęto w grudniu 1915 roku. Broń ta była powszechnie używana przez francuskich żołnierzy w trakcie wojny, a także przez ich sojuszników, choć szybko okazało się, że w warunkach bojowych nie sprawdza się ona najlepiej. Najsłabszym ogniwem konstrukcji był magazynek, zawierający w bocznych ściankach duże otwory. Podczas akcji często dochodziło do zabrudzenia sprężyny i nabojów, które uniemożliwiały prowadzenie ognia. Chauchat miał też tendencje do przegrzewania się, a niezbyt staranne wykonanie mechanizmów związanych z długim odrzutem lufy sprawiało, że karabin lubił się zacinać w najmniej oczekiwanym momencie. Nie powinno nas zatem dziwić, że Falloutowy odpowiednik tej pukawki również do niczego się nie nadawał.

Ręczny karabin maszynowy Chauchat

2 komentarze:

Warto też wspomnieć, że był on produkowany chociażby przez firmę, która zajmowała się produkcją rowerów!

What xD nie ma to jak poświęcać losy ludzi na wojnie firmie z rowerami :D

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry