Nanokombinezon w grze Crysis miał być ulepszany w trakcie zmagań

Wrzucił Ciekawostek - sobota, 4 października 2014

Nanokombinezon (ang. nanosuit) przeszedł bardzo długą drogę, zanim stał się egzoszkieletem, który stanowi jedną z głównych atrakcji wszystkich odsłon serii Crysis. Studio Crytek miało początkowo zupełnie inny pomysł na charakterystyczny pancerz Nomada, a proponowane we wczesnej fazie produkcji rozwiązania zbliżały strzelaninę w kierunku tytułów z gatunku RPG. Z pomysłu ostatecznie zrezygnowano, ponieważ wewnętrzne testy gry wykazały, że w takiej formie stój po prostu się nie sprawdza.


Początkowo uniform nosił roboczą nazwę Paradise i nie zapewniał odzianemu weń komandosowi żadnych znanych z pełnej wersji funkcji. Autorzy przygotowali system ulepszeń, który stopniowo pozwalał odblokowywać nowe moce, np. zwiększenie szybkości poruszania się i superskok. Pomysł zakładał, że w pierwszej połowie gry skoncentrujemy się na rozbudowie stroju, by użyć wszystkich jego możliwości przeciwko obcym w wielkim finale. Z punktu widzenia rozgrywki lepszym rozwiązaniem okazało się jednak udostępnienie tych bonusów już na starcie, gracz miał bowiem większe pole manewru w eliminowaniu wrogich żołnierzy.

Bernd Diemer z firmy Crytek przyznał również, że nanokombinezon miał być wyposażony w inne ciekawe gadżety. Jednym z nich była możliwość dostosowywania temperatury stroju do aktualnie panujących warunków atmosferycznych. Jak nietrudno się domyślić, taka funkcja przydałaby się po przebudzeniu obcych, kiedy cała wyspa zostaje pokryta lodem. Nie wiadomo jednak, jakie konkretne korzyści przyniósłby Nomadowi system zmiany ciepła.

1 komentarze:

To były czasy gdy się w Crysisa pogrywało na PC który ledwo dawał rade na Ultra :)

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry