Na końcu gry Doom II: Hell on Earth ginie jeden z jej twórców, John Romero

Wrzucił Ciekawostek - wtorek, 28 października 2014

Ostatni etap w grze Doom II: Hell on Earth okazał się pod kilkoma względami wyjątkowy. Po raz pierwszy w historii tej serii, studio id Software przygotowało bossa, który nie poruszał się po polu bitwy. Technicznie rzecz ujmując, finałowy przeciwnik przypominający kozła był w rzeczywistości statyczną ścianą, która wysyłała w kierunku dzielnego komandosa nowych przedstawicieli piekielnej hordy. Aby zniszczyć tytułowy Symbol Grzechu (Icon of Sin), żołnierz musiał uruchomić windę znajdującą się na środku mapy i podczas jazdy do góry, uderzyć z wyrzutni rakiet w kierunku otworu umieszczonego na czole demona. Trzy perfekcyjne trafienia gwarantowały sukces, ale przy licznie pojawiających się wokół wrogach, wykonanie tego zadania nie było łatwe. Nie to jednak w omawianym wyzwaniu okazało się najbardziej interesujące.


Autorzy gry pokusili się w tym etapie o wymowną niespodziankę. Rakiety przelatujące przez wspomniany otwór tak naprawdę uderzały tuż obok nabitej na pal głowy Johna Romero, jednego z ówczesnych pracowników firmy id Software. Dwuwymiarowy obrazek przedstawiający fizjonomię programisty nie był normalnie widoczny - żeby go zobaczyć, konieczne stało się wpisanie specjalnego kodu, umożliwiającego przechodzenie przez ściany (IDCLIP). Kilkanaście dni przed premierą gry Doom II na rynku, niczego nieświadomy Romero postąpił dokładnie w ten sposób i przypadkowo odkrył, że jego koledzy spłatali mu nietypowego figla. Deweloper nie zastanawiał się długo i dołożył coś od siebie do tego zabawnego easter egga.

Głowa Johna Romero.

Programista wykorzystał noc spędzoną w biurze do zarejestrowania jednej kwestii dialogowej i bez pytania nikogo o zgodę umieścił ją w grze. Chodzi oczywiście o frazę "To win the game you must kill me, John Romero" ("Żeby pokonać tę grę, musisz zabić mnie, Johna Romero"). Aby utrudnić zrozumienie wypowiedzi, deweloper puścił krótkie nagranie od tyłu. Nazajutrz pozostali pracownicy firmy id Software odkryli zmianę i z miejsca ją zaakceptowali. W rezultacie, po rozpoczęciu walki z bossem słyszymy demoniczny bełkot, który w zmanipulowanej formie nie ma żadnego konkretnego przesłania.


1 komentarze:

Brawo za zapłon, wiem to już od roku ;)

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry