Gra Battlefield 4 powstała bez udziału doradców wojskowych, winne Medal of Honor

Wrzucił Ciekawostek - poniedziałek, 15 września 2014

Doradcy wojskowi pełnią bardzo ważną rolę podczas produkcji pierwszoosobowych strzelanin, bo dostarczają deweloperom cennych informacji na temat sprzętu wykorzystywanego przez prawdziwych żołnierzy, a także ich zachowania na polu walki. Od wielu lat z usług tego typu specjalistów korzystają praktycznie wszyscy twórcy popularnych shooterów, dlatego zaskakujący może wydawać się fakt, że do tego grona nie należy studio DICE, odpowiedzialne za powstanie serii Battlefield.


W trakcie prac nad czwartą odsłoną tego cyklu, Szwedzi postanowili zrezygnować z usług kosztownych doradców i wynajęli pasjonata amatora, który w ramach hobby zajmuje się kolekcjonowaniem mundurów wojskowych. Ów człowiek przebierał się w posiadane uniformy, a następnie był poddawany ocenie przez deweloperów - jeżeli przebranie przypadło im do gustu, implementowano je w grze. Pozostałe kwestie dotyczące realizmu panowie z DICE załatwiali za pośrednictwem serwisu YouTube, dogłębnie analizując zamieszczone tam filmy. 

Skąd wzięło się tak luźne podejście do sprawy u Szwedów? Patrick Bach z DICE tłumaczy to kiepskim przyjęciem gry Medal of Honor: Warfighter. Na potrzeby tamtej produkcji zatrudniono aż dwóch profejsonalnych doradców, a studio Danger Close dodatkowo przeprowadziło rozmowy na temat sprzętu z ponad dwudziestoma komandosami z sił specjalnych różnych krajów. Działania te w żadnej mierze nie przełożyły się na pozytywny odbiór strzelaniny, więc w przypadku czwartego Battlefielda postanowiono skupić się przede wszystkim na rozgrywce, realizm odsuwając na dalszy plan.


1 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry