Władimir Putin wspiera grę Areal - czy prezydent Rosji kocha ukraińskie strzelanki?

Wrzucił Ciekawostek - poniedziałek, 21 lipca 2014

19 lipca 2014 roku, czyli zaledwie kilka dni przed oficjalnym zakończeniem zbiórki pieniędzy na grę Areal, jej autorzy ze studia West Games pochwalili się e-mailem, który rzekomo otrzymali od Władimira Putina. Z treści wiadomości wynika, że prezydent Federacji Rosyjskiej jest bardzo mocno zainteresowany powstającą na Ukrainie strzelaniną i chętnie spotka się z deweloperami w Moskwie, by mogli oni zaprezentować u wzbudzający mnóstwo kontrowersji produkt.


Putin twierdzi, że o istnieniu gry dowiedział się od jednej z jego córek, która postanowiła wesprzeć projekt za pośrednictwem serwisu Kickstarter. Areal przypadł mu do gustu, ponieważ sam kocha strzelaniny, a na dodatek akcja duchowego spadkobiercy serii S.T.A.L.K.E.R. ma rozgrywać się w centralnej Rosji. Wiadomość wieńczy zapewnienie o wystosowaniu zaproszenia na Kreml, jeśli deweloperom uda się przygotować działającą wersję alfa gry.

Studio West Games wierzy, że przesłany im dokument jest autentyczny. Zupełnie innego zdania są krytycy projektu, którzy w całym wydarzeniu dopatrują się próby zrobienia medialnego szumu wokół gry. Co prawda, twórcom strzelaniny udało się już zdobyć wymagane 50 tysięcy dolarów, jednak publiczna zbiórka zostanie zakończona dopiero w najbliższy czwartek, a do tego czasu każdy wpłacony na Kickstarterze dolar zasili konto Ukraińców.

Taki oto dokument twórcy gry Areal rzekomo otrzymali od Putina.

Areal od początku wzbudza olbrzymie kontrowersje. O tytule zrobiło się głośno pod koniec czerwca 2014 roku, kiedy to studio West Games postanowiło pozyskać pieniądze na jej produkcję, wykorzystując model crowdfundingowy. Podejrzana była już wymagana przez autorów kwota - 50 tysięcy dolarów to zdecydowanie za mało, żeby od podstaw stworzyć bardzo rozbudowanego FPS-a. Wkrótce w sieci zaroiło się od innych oskarżeń - tworząca grę Survarium firma Vostok Games utrzymywała, że cała akcja jest próbą wyłudzenia pieniędzy od naiwnych fanów, a w szeregach zespołu odpowiedzialnego za Areal nie ma żadnych ludzi, którzy kiedyś walnie przyczynili się do sukcesu serii S.T.A.L.K.E.R. Dodatkowy niesmak wzbudził fakt, że część assetów zaprezentowanych w promującym kampanię materiale video, została "pożyczona" ze wspomnianego cyklu. Ukraińcom udało się odeprzeć część tych ataków, ale ich projekt nadal nie budzi zaufania wśród wielu fanów postapokaliptycznych shooterów. Rewelacje podobne do tej z listem Putina, z pewnością tego zaufania nie podniosą.


0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry