Usunięte zakończenie gry The Last of Us zobaczyła tylko garstka fanów

Wrzucił Ciekawostek - wtorek, 29 lipca 2014

Goście spektaklu The Last of Us: One Night Live, który odbył się 28 lipca w amerykańskim mieście Santa Monica, byli świadkiem niezwykłego wydarzenia. Przedstawienie zostało zwieńczone specjalną sceną, która początkowo miała być uwzględniona w epilogu gry The Last of Us, ale ostatecznie się tam nie znalazła. Zaproszeni na imprezę w kinie Broad Stage aktorzy Troy Baker i Ashley Johnson odegrali ją na żywo, ku wielkiemu zaskoczeniu wszystkim zgromadzonych na sali widzów.


Akcja wspomnianej scenki rozgrywała się cztery lata po zakończeniu pasjonującej przygody w The Last of Us. Przebywającą na terenie rancza Tommy'ego Ellie odwiedza Joel, który informuje ją o planach poślubienia kobiety imieniem Esther. Następnie mężczyzna ofiarowuje dziewczynie gitarę, obiecuje jej, że nauczy ją grać na instrumencie, a nawet samodzielnie wykonuje krótką piosenkę. Po tym wszystkim Ellie bierze do rąk otrzymany prezent i również uderza w jego struny.

Troyowi Bakerowi, który w produkcie firmy Naughty Dog wciela się w rolę Joela, wykonanie piosenki na One Night Live nie sprawiło najmniejszych trudności. Aktor od lat związany jest z branżą muzyczną - zanim na poważnie wziął się za podkładanie głosu wirtualnym postaciom, nagrał kilka płyt z zespołem Tripp Fontaine.


W maju 2014 roku obrazek grającej na gitarze Ellie opublikował w Internecie Marek Okoń. Media podejrzewały wówczas, że grafika jest zwiastunem rychłej zapowiedzi gry The Last of Us 2. Polak, który od dawna współpracuje ze studiem Naughty Dog, zdementował te pogłoski, twierdząc, że ilustracja jest jedynie stworzonym przez niego fan artem. Dziś, po zakończeniu imprezy One Night Live, jego praca nabiera zupełnie innego znaczenia. 

Neil Druckmann ze studia Naughty Dog oświadczył na imprezie, że scena stanowi pożegnanie z głównymi bohaterami gry The Last of Us i nigdy nie zostanie zaprezentowana ponownie, w żadnej formie. Widzowie zostali poproszeni o powstrzymanie się od jej kręcenia za pomocą telefonów komórkowych, ale na razie nie wiadomo, czy wszyscy zastosowali się do tego życzenia. Polskim fanom tej niezwykłej produkcji, którzy z oczywistych względów nie mieli szans znaleźć się na przedstawieniu, na osłodę pozostaje jedynie zapis otwartej części imprezy, dokonany przez firmę Sony.



1 komentarze:

Jak dla mnie super pomysł, the last of us należy do tych tytulow, których nie powinno się kontynuować

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry