Jak firma Riot Games walczy z negatywnymi postawami w grze League of Legends?

Wrzucił Ciekawostek - wtorek, 8 lipca 2014

Największą bolączką gier należących do gatunku MOBA są bez wątpienia jej toksyczni użytkownicy. Utrzymane w negatywnym tonie wypowiedzi, wulgarny język, a nawet grożenie innym uczestników zabawy to smutna codzienność w najbardziej znanych tytułach tego typu. Problem stał się w pewnym momencie tak palący, że walkę z nim podjęła firma Riot Games, producent niezwykle popularnego League of Legends. Jakiś czas temu Amerykanie postanowili skorzystać z usług specjalistów i z ich pomocą zaczęli wprowadzać rozwiązania, które mają na celu ukrócenie nagannych praktyk.


Istnienie tajemniczego zespołu, który za główny cel postawił sobie poprawienie zachowania użytkowników gry, zostało ujawnione w grudniu 2012 roku dzięki redaktorom serwisu Gamasutra. O poważnym potraktowaniu problemu najlepiej świadczy fakt, że w skład grupy Player Behavior and Justice Team weszło dwóch dyplomowanych fachowców: psycholog behawioralny i neurolog poznawczy. Wyniki przeprowadzonych przez nich badań okazały się bezlitosne - ponad 80% wypowiedzi na ogólnie dostępnym kanale miało negatywny charakter, a zaledwie 8.7% pozytywny. Statystyki poprawiły się dopiero wtedy, gdy za namową specjalistów podstawowy chat został domyślnie wyłączony (od lipca 2014 tymczasowo usunięto go na dobre). Firma Riot Games zanotowała wówczas spadek karygodnych zachowań aż o 34.5%. Jednocześnie zasugerowano wprowadzenie systemu Honoru, pozwalającego nagradzać godne pochwały postawy, takie jak pomoc początkującym uczestnikom zmagań czy pracę zespołową. Amerykanie zainaugurowali jego działalność 1 października 2012 roku, z powodzeniem działa on do dziś.


Nie obyło się również bez ukręcenia bicza dla najbardziej niepokornych użytkowników. Dużo wcześniej, bo już w maju 2011 roku, utworzono tzw. Trybunał Przywoławczy (ang. The Tribunal), który zajmuje się osądzaniem graczy notorycznie łamiących podstawowe zasady egzystencji w wirtualnej społeczności. Już po dwunastu miesiącach jego działalności okazało się, że aż 51% złożonych wniosków zakończyło się wskazaniem winy, a 5.7% oskarżonych otrzymało najcięższy wymiar kary, czyli permanentnego bana. Szacuje się, że ponad połowa graczy ukarana przez Trybunał zmienia swoje zachowanie na serwerach online.



3 komentarze:

Pierwsze zdanie i już się nie zgadzam. Rozumiem, że dla niektórych graczy, to ci toksyczni rywale lub współtowarzysze są dużą przeszkodą, ale ja osobiście wolę, żeby jakiś gracz mnie zbluzgał itp. a na koniec, mówiąc potocznie, wycarryował.

Ja z kolei nie zgadzam się z Tobą, kolego wyżej. Uważam że gry powinny dostarczać zabawy i rozluźniać po pracy lub po szkole. Nie jestem zadowolony gdy mam w drużynie takiego niemilca, nawet jeśli wygrywamy mecz. Psuje mi to zabawę i odbiera chęć na następną rundę. To dobrze, że Administracja banuje takich graczy, wolę grać z żółtodziobem, który będzie się jednak starał niż z wyzywającym wszystkich dookoła mistrzem gry.

Wolałbym dostać bana na tydzień, a nie ograniczenie czatu na 659 gier za kilka marnych bluzg wiesz? ;-;

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry