Hideo Kojima chciał, żeby gra Snatcher pachniała krwią

Wrzucił Ciekawostek - sobota, 26 lipca 2014

Nie możemy wymagać od gier komputerowych, żeby podczas zabawy wydzielały zapach, bo jest to fizycznie niemożliwe. Nie oznacza to jednak, że deweloperzy nie podejmowali prób w tym temacie, wręcz przeciwnie. Doskonałym przykładem takiego działania są eksperymenty firmy Sony z wykonywaniem płyt kompaktowych uwzględniających technologię "scratch and sniff", o których wspominaliśmy dwukrotnie na naszych łamach. Innym ciekawym przypadkiem jest pomysł Hideo Kojimy, autora słynnego cyklu Metal Gear Solid, który postanowił zaatakować zmysł węchu graczy już w 1988 roku.


Kojima przyznał przed kilkoma laty, że planował pokryć dyskietki z grą Snatcher specjalną farbą, która podczas zabawy uwalniałaby zapach przypominający krew. Cały proces miał być uzależniony od temperatury - po odpowiednim rozgrzaniu nośnika w stacji dysków, substancja rozpuszczałaby się, a odór wydostawałby się bezpośrednio z wnętrza komputera. Wizjonerskich zapędów dewelopera nie podzieliła firma Konami, która omawiany produkt chciała wydać na rynku. Pomysłowi ukręcono łeb i szkoda, bo dzięki niemu Snatcher z pewnością zapisałby się złotymi zgłoskami w historii elektronicznej rozrywki.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry