Gra Wolfenstein: The New Order odpowiada na pytanie, co leciałoby w radio Eska, gdyby Niemcy wygrali wojnę

Wrzucił Ciekawostek - wtorek, 24 czerwca 2014

Alternatywną wersję rzeczywistości można uwiarygodnić na różne sposoby, nie tylko tworząc spójny świat, przekonujący pod względem wizualnym. Do mniej oczywistych metod należy opracowanie oryginalnej oprawy muzycznej, idealnie wpasowującej się w wydarzenia przedstawiane na ekranie. Na taki zabieg jakiś czas temu zdecydowali się autorzy ostatniej odsłony cyklu BioShock, podobny pomysł zastosowało też szwedzkie studio MachineGames, które odpowiada za powstanie gry Wolfenstein: The New Order.


Jak już zapewne wiecie, akcja najnowszej strzelaniny z B.J. Blazkowiczem w roli głównej, rozgrywa się w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. W tej wersji historii hitlerowcy bez trudu dokonali spektakularnej inwazji na Stany Zjednoczone, powstrzymując ich od stworzenia drugiego frontu i wyzwolenia Europy zachodniej. Wygranie wojny i wprowadzenie nowego ładu pozwoliło jakiś czas później wybić się niemieckim artystom, którzy rozpoczęli podbijanie list przebojów swoimi piosenkami, dziwnie kojarzącymi się z doskonale dziś znanymi klasykami.

Wspomniane podobieństwo nie jest oczywiście przypadkowe - na potrzeby gry studio MachineGames przerobiło dziesięć mniej lub bardziej znanych hitów lat sześćdziesiątych. Wszystkie piosenki doczekały się oryginalnych aranżacji, napisano też zupełnie nowe teksty w języku niemieckim. Szwedzi powołali nawet do życia nieistniejącą w rzeczywistości wytwórnię muzyczną - Neumond Recording Company - która pilnuje interesów wyimaginowanych artystów. Efekt końcowy jest naprawdę przedni - jeśli nie wierzycie, zaciągnijcie przed komputer Waszych rodziców i zapytajcie ich o zdanie.


Co ciekawe, nie wszystkie piosenki można usłyszeć w samej grze, dwie z nich (Boom Boom i Nowhere to Run) zostały wykorzystane wyłącznie w promujących strzelaninę zwiastunach. Stało się tak dlatego, że dysponenci praw do tych utworów nie życzą sobie być zestawiani z nazistowską symboliką, a tej, jak wiadomo, w Wolfenstein: The New Order nie brakuje. Wbrew obiegowym opiniom, problem ten nie dotyczy kultowego House of the Rising Sun, bo kawałek nie jest dziś w żaden sposób chroniony, a autorzy strzelaniny nie odwołują się do jego najbardziej znanej wersji, wykonywanej przez zespół The Animals.

Zainteresowanych odsyłamy na stronę wytwórni Neumond, gdzie można posłuchać wszystkich piosenek.

1 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry