Twórcy gry Watch_Dogs konsultowali kwestie hakowania z firmą Kaspersky Lab

Wrzucił Ciekawostek - wtorek, 15 września 2015

Trudno określić grę Watch Dogs mianem symulatora hakowania, nie zmienia to jednak faktu, że jej autorzy dość poważnie podeszli do tego tematu, czyniąc z niego aspekt determinujący całą rozgrywkę. Chcąc jednak zachować odpowiednią dawkę realizmu w działaniach zamaskowanego włamywacza, studio Ubisoft Montreal nawiązało kontakt z firmą Kaspersky Lab, która znana jest głównie z tworzenia oprogramowania antywirusowego. Rosjanie wkroczyli do akcji, kiedy deweloperzy z Kanady szlifowali scenariusz swojego dzieła. Ich zadanie sprowadzało się do oceny, czy pomysły zaprezentowane w powstającym wówczas produkcie mieszczą się w granicach rozsądku i są technologicznie autentyczne.



O współpracy obu podmiotów dowiedzieliśmy się długo po jej faktycznym zakończeniu. Firma Kaspersky Lab opublikowała oświadczenie w tej sprawie dopiero w dniu premiery gry Watch Dogs, co zapewne miało pomóc debiutującemu produktowi w walce o klienta. Rosjanie tak wówczas komentowali to wydarzenie: "Gdy usłyszeliśmy po raz pierwszy o grze, byliśmy mocno zaintrygowani. Ludzie z Ubisoft byli bardzo trafni w przewidywaniu przyszłych zagrożeń i tego, jak miasta mogą funkcjonować za pięć czy dziesięć lat. Wiele ze scen hakowania przedstawionych w Watch Dogs można by z powodzeniem urzeczywistnić już dzisiaj. Gra świetnie pokazuje, co może się stać, gdy systemy kontroli znajdą się w nieodpowiednich rękach.” Specjaliści od komputerowego bezpieczeństwa pełnili rolę konsultantów i sugerowali przeróbki, jeśli wizja deweloperów znacząco rozmijała się ze stanem faktycznym. Niestety, entuzjastyczna notatka prasowa nie ujawniała szczegółów dotyczących ewentualnych zmian, które zostały poczynione. Musimy zatem wierzyć na słowo, że przygody Aidena Pearce'a są w tej kwestii tak realistyczne, jak to tylko możliwe.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry