Aktor Burt Reynolds mocno dał się we znaki twórcom gry GTA: Vice City

Wrzucił Ciekawostek - środa, 14 maja 2014

Burt Reynolds dwukrotnie dał się namówić do występu w grze komputerowej. Amerykański aktor, którego pamiętamy z takich filmów, jak Boogie Nights czy Mistrz kierownicy ucieka, po raz pierwszy wstawił się w 2002 roku do studia nagraniowego, żeby zarejestrować partie dialogowe Avery'ego Carringtona, magnata budowlanego z Grand Theft Auto: Vice City. Twórcy serii GTA, a zwłaszcza Dan Houser, będą pamiętać tę wizytę jeszcze przez długie lata. Reynolds zachowywał się jak rozkapryszona gwiazda - stroił fochy, nie był skory do powtarzania swoich kwestii, obrażał się z byle powodu i traktował swoich pracodawców z wyjątkową pogardą.



Irytująca postawa aktora i ciągłe złośliwości kierowane pod adresem pracowników gorszej, jego zdaniem, branży, sprowokowała jednego z pracowników firmy Rockstar Games - Navida Khonsariego - do wypowiedzenia słów "Te gry zarobiły pół miliarda dolarów - więcej niż twoje wszystkie filmy razem wzięte". Reynolds najwyraźniej nie przejął się tą brutalną ripostą, bo nie zmienił swojego aroganckiego zachowania. W rezultacie Dan Houser rozważał usunięcie wszystkich zarejestrowanych przez niego partii, ale ostatecznie dał się przekonać przez kolegów, by je zostawić w grze. Nie zmienia to faktu, że podczas prac nad Grand Theft Auto: Vice City Stories postanowiono nie korzystać więcej z usług gwiazdora. Carrington zaznacza swą obecność w fabule tej produkcji, ale nie wypowiada ani jednego słowa.

Burt Reynolds

Sam Reynolds tylko raz wystąpił w grze po eksperymencie z GTA: Vice City. Aktor udzielił zarówno swojego głosu, jak i wizerunku, w trzeciej odsłonie serii Saints Row.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry