Według twórców gry STALKER, Gordon Freeman z serii Half-Life umarł w Zonie

Wrzucił Ciekawostek - piątek, 7 marca 2014

Firma Valve nie chce ofiarować nam trzeciej odsłony cyklu Half-Life, więc wciąż nie mamy pojęcia, jak potoczą się dalsze losy Gordona Freemana. Chyba, że przyjmiemy wersję twórców gry S.T.A.L.K.E.R.: Cień Czarnobyla, którzy słynnego bohatera bez ogródek postanowili uśmiercić. Naukowiec pojawia się w produkcie ukraińskiego studia GSC Game World jako trup, a ze znalezionych przy nim notatek wynika, że po wizycie w Mieście 17 dotarł do Zony i przynajmniej do 26 kwietnia 2012 roku, był cały i zdrowy. Potem zapiski urywają się i możemy jedynie podejrzewać, że Freeman wyzionął ducha.


Ciało popularnego bohatera gier z serii Half-Life spoczywa w jednym z podziemnych tuneli na terenie Dziczy. Znajdujące się przy zwłokach PDA nie pozostawia żadnych wątpliwości, że chodzi właśnie o Gordona Freemana - świadczą o tym bezpośrednie odniesienia do kompleksu Black Mesa oraz wspomnianego już Miasta 17. Notatki potwierdzają ponadto, że naukowiec nie miał w okolicach Czarnobyla łatwego życia i został zmuszony do sprzedaży swojego ikonicznego łomu, by zdobyć choć jedną puszkę konserwy mięsnej. Za ten podlany czarnym humorem easter egg, ludziom z nieistniejącego już studia GSC Game World należą się szczere oklaski. Wyśmienite!

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry