Twórcy pierwszej gry z serii WarCraft nigdy nie starali się o licencję Warhammera

Wrzucił Ciekawostek - niedziela, 30 marca 2014

Branża elektronicznej rozrywki zna wiele prawd, które głęboko zakorzeniły się w umysłach graczy, choć nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Do rangi jednego z takich mitów urosły rzekome starania studia Blizzard Entertainment o pozyskanie licencji na wykorzystanie marki Warhammer od firmy Games Workshop. Taki pomysł faktycznie pojawił się w głowie Allena Adhama, ale nigdy nie przerodził się on w nic konkretnego, bo za WarCraftem murem stanęli jego koledzy. Autorzy słynnej dziś serii RTS-ów nie byli przekonani, że taka decyzja nie wyjdzie ich grze na dobre i zapewne mieli rację.


Faktem jest, że amerykańscy deweloperzy bardzo mocno inspirowali się uniwersum Warhammera, co najlepiej widać w projektach jednostek. Wygląd orków do złudzenia przypomina to, co wiele lat wcześniej opracowała firma Games Workshop. Podobieństwo było tak duże, że niektórzy podejrzewali nawet twórców kultowego systemu bitewnego o plagiat - tak uważał m.in. ojciec współzałożyciela firmy Blizzard Entertainment, który przypadkiem zauważył w sklepie figurki zielonoskórych wojowników. Nic takiego nie miało jednak miejsca. Gra Warhammer Fantasy Battle trafiła do sklepów w 1983 roku, ponad dziesięć lat przed premierą pierwszego WarCrafta.

Allen Adham był oczywiście świadomy tych nawiązań, dlatego zasugerował swoim kolegom zdobycie licencji na wykorzystanie marki Warhammer. Propozycja spotkała się z negatywną reakcją reszty zespołu - pracownicy Blizzarda uważali, że po uzyskaniu marki stracą oni kontrolę nad rozwojem projektu. Nie jest prawdą obiegowa opinia, że to firma Games Workshop odmówiła wsparcia deweloperowi. Zdaniem Adhama, żadne poważne rozmowy obu zainteresowanych stron nigdy nie miały miejsca.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry