Arena, pierwsza odsłona cyklu The Elder Scrolls, nie od początku była grą RPG

Wrzucił Ciekawostek - wtorek, 13 października 2015

W 2014 roku minęło dwadzieścia lat od debiutu serii The Elder Scrolls na rynku elektronicznej rozrywki i choćby z tego względu warto poświęcić trochę miejsca jej pamiętnej, pierwszej odsłonie, która nosiła podtytuł Arena. Dodajmy od razu, ze podtytuł nieprzypadkowy, bo początkowo produkt studia Bethesda Softworks miał koncentrować się wyłącznie na starciach żądnych krwi gladiatorów, pomijając przy tym cechy charakterystyczne tytułów należących do gatunku RPG. Jak to jednak czasem bywa, pierwotny pomysł doczekał się rozwinięcia i w sumie dobrze się stało, bo dziś kolejne gry z tego cyklu są jednymi z najciekawszych reprezentantów w swojej kategorii.


Oryginalne założenia gry znacznie odbiegały od tego, co mogliśmy zobaczyć jej finalnej wersji. Drużyna wojowników miała podróżować od miasta do miasta, aby brać udział w walkach na tytułowych arenach. Celem krwawych zmagań było dotarcie do Imperial City - stolicy fantastycznej krainy - gdzie organizowano elitarny turniej gladiatorów, wyłaniający najlepszych z najlepszych. Autorzy planowali, że pomiędzy kolejnymi starciami gracz będzie wykonywał drobne zadania poboczne i to w początkowej fazie produkcji był jedyny pomysł, który zbliżał dzieło amerykańskich programistów do tradycyjnych erpegów. Z czasem drugorzędny element zaczął jednak dominować nad tym podstawowym i na bazie prostej nawalanki Bethesda zaczęła tworzyć coraz bardziej skomplikowane dzieło. W końcu deweloperzy całkowicie porzucili pierwotną koncepcję Areny i skupili się na tym, z czego słynie dziś seria The Elder Scrolls - eksplorowaniu ogromnego świata przez bohatera, który w dowolny sposób może rozwijać swoje zdolności.

Po arenach gladiatorów pozostał jedynie nawiązująca do nich nazwa. Dlaczego jej nie zmieniono? Autorzy tłumaczyli się po latach, że wszystkie materiały promocyjne zostały wcześniej wydrukowane z tym właśnie słowem, więc nie chcieli narażać się na dodatkowe koszty związane z tą operacją. Vijay Lakshman (jeden z pomysłodawców Areny) postanowił jedynie dokleić frazę The Elder Scrolls, dzięki czemu tytuł nie sugerował wprost, że chodzi o zwykłą bijatykę.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry