Miranda z gry Mass Effect 2 nosiła zupełnie inne nazwisko i była blondynką

Wrzucił Ciekawostek - piątek, 14 lutego 2014

Miranda - jedna z bohaterek serii Mass Effect, która dość wyraźnie zaznaczyła swoją obecność w jej drugiej odsłonie - nie zawsze była agentką Cerberusa o kruczoczarnych włosach. Mało tego, w pierwotnej wersji scenariusza "dwójki" dziewczyna nie nosiła nawet nazwiska Lawson. Deweloperzy gry z firmy BioWare mieli zupełnie inny pomysł na ponętną towarzyszkę komandora Shepharda, ale postanowili dokonać zmiany po zatrudnieniu aktorki wcielającą się w jej rolę, czyli Yvonne Strahovski. Jaki zatem wpływ na postać miała Australijka pochodzącą z rodziny polskich emigrantów?


Spory. Lawson początkowo nosiła norweskie nazwisko Solheim, które podkreślało, że przyszła ona na świat w Układzie Słonecznym, co akurat wśród bohaterów cyklu Mass Effect jest sporą rzadkością. Personalia zostały zmodyfikowane właśnie ze względu na naszą rodaczkę, gdyż całkiem słusznie stwierdzono, że skandynawskie słowo nie pasuje do postaci mówiącej z australijskim akcentem. Twórcy przygód Sheparda postanowili również przefarbować włosy bohaterki, bo pierwotnie była ona rasową blondynką. Uznano, że czarny kolor lepiej pasuje do wizerunku kobiety fatalnej. Na koniec warto dodać, że imię Miranda pochodzi z języka łacińskiego, a oznacza ono "godną podziwu". Jak widać, w tej kwestii BioWare nic nie pozostawiło przypadkowi.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry