Uroniłeś łzę w finale pierwszego sezonu gry The Walking Dead? Nie Ty jedyny!

Wrzucił Ciekawostek - wtorek, 7 stycznia 2014

Ostatnia scena piątego epizodu gry The Walking Dead była niesamowicie przygnębiająca, nie tylko dla sporej rzeszy ludzi, którzy przez kilka miesięcy 2012 roku z uwagą śledzili ponurą opowieść o przyjaźni Lee i Clementine, ale również dla występujących w projekcie firmy Telltale Games aktorów. Dave Fennoy - człowiek wcielający się w głównego bohatera tej historii - przyznał w jednym z wywiadów, że podczas sesji nagraniowej finałowego odcinka najzwyczajniej w świecie się rozpłakał. Scena pożegnania z małą dziewczynką miała być najbardziej wzruszającym doświadczeniem w całej jego dotychczasowej karierze.


Fennoy nie ukrywał, że był pod wielkim wrażeniem scenariusza przygodówki i partycypowanie w projekcie sprawiło mu nie lada przyjemność. Z bólem serca przyjął jednak wielki finał, w którym - uwaga na spojlery! - Lee musiał rozstać się ze swoją podopieczną, ponieważ nieuchronnie zmieniał się w zombie. Autorzy gry poświęcili tej scenie mnóstwo uwagi. Przykutego do kaloryfera bohatera mała Clementine mogła zostawić na pastwę losu lub z litości zabić, wcześniej jednak, pomiędzy kluczowymi postaciami całego pierwszego sezonu doszło do przejmującej wymiany zdań. Jak widać, panowie z Telltale Games są mistrzami w graniu na emocjach, skoro nawet przyzwyczajeni do tego typu wyzwań aktorzy poddają się na planie.


0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry