Twórcy gry Donkey Kong 64 ze studia Rare narazili Nintendo na olbrzymie koszty

Wrzucił Ciekawostek - czwartek, 9 stycznia 2014

Konsola Nintendo 64 sprzedawana była w podstawowej wersji z 4 MB pamięci RAM na pokładzie. Ta śmieszna dziś ilość w zupełności wystarczała, żeby odpalić niemal wszystkie gry dedykowane temu urządzeniu. Niemal, bo Donkey Kong 64 na standardowej wersji tego urządzenia działać po prostu nie chciało. Jak się niedawno okazało, winę za to ponoszą twórcy platformówki z firmy Rare, którzy nie potrafili zlikwidować usterki zawieszającej platformówkę w najmniej oczekiwanym momencie. Jedynym rozwiązaniem powstałego problemu okazało się... rozszerzenie dostępnej  pamięci.


Do spektakularnej wpadki, która mocno pociągnęła firmę Nintendo po kieszeni, przyznał się po latach Chris Marlow ze studia Rare. Japoński gigant przyjął do wiadomości, że Donkey Kong 64 do poprawnego działania potrzebuje więcej niż 4 MB pamięci RAM i zdecydował się ją rozszerzyć, wrzucając do każdego pudełka odpowiednią kość. Tak zwany Expansion Pak był dodawany do zestawu całkowicie za darmo, bo w końcu jak dbać o klienta, to z klasą. Nikt nigdy nie ujawnił, ile pieniędzy pochłonęła cała operacja, ale Marlow dość wyraźnie zasugerował, że była to prawdziwa fortuna. Co ciekawe, rozszerzenie wykorzystała później gra The Legend of Zelda: Majora's Mask, która również nie potrafiła zadowolić się czterema megabajtami RAM-u w konsoli.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry