Gra Assassin's Creed miała być kolejną odsłoną serii Prince of Persia

Wrzucił Ciekawostek - czwartek, 9 stycznia 2014

Patrick Désilets zrobił wiele dobrego dla firmy Ubisoft. To on stał za tryumfalnym powrotem Księcia Persji w Piaskach czasu, to również on dał początek serii Assassin's Creed, która dla francuskiego koncernu jest aktualnie kurą znoszącą złote jajka. Czterdziestoletni dziś Kanadyjczyk nie tylko ma nosa do świetnych pomysłów, ale potrafi też przekonać do nich swoich pracodawców, czego najlepszym dowodem jest właśnie pierwszy odcinek sagi o walce zakonu skrytobójców z ich odwiecznymi wrogami, templariuszami. Mało kto zdaje sobie z tego sprawę, ale projekt ten uległ ogromnemu przeobrażeniu w ciągu kilkuletniego procesu produkcji. Punktem wyjścia było Prince of Persia, skończyło się na przygodach Altaira.


Prace nad Assassin's Creed rozpoczęły się niedługo po premierze Piasków czasu, czyli na przełomie 2003 i 2004 roku i były prowadzone niezależnie od rozwoju Duszy wojownika. Przez kolejne dwanaście miesięcy produkt nosił roboczy tytuł Prince of Persia: Assassins, bo Désiletsa zafascynował Bliski Wschód z okresu wypraw krzyżowych oraz tajemniczy klan zabójców. Głównym bohaterem gry miał być właśnie pochodzący z Jerozolimy asasyn, który próbował odnaleźć i wywieźć z miasta Księcia Persji. Ten ostatni - po raz pierwszy w historii cyklu - był postacią sterowaną przez sztuczną inteligencję, projekt zakładał bowiem, że w ogóle nie wcielimy się w jego osobę. Ostatecznie koncern Ubisoft zdecydował, że nie chce tworzyć gry, w której chłopiec pełniłby jedynie drugoplanową rolę. Efekt? Zmiana nazwy i powstanie zupełnie nowej serii, rozwijanej z sukcesami do dziś.

Po projekcie pozostały dziś jedynie grafiki koncepcyjne (jedna z nich zdobi niniejszy tekst) oraz krótki zwiastun prezentujący go w akcji. Możecie go zobaczyć poniżej.


0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry