Kombosy w grze Street Fighter II to błąd celowo pozostawiony przez jej twórców

Wrzucił Ciekawostek - poniedziałek, 23 grudnia 2013

Czy wyobrażacie sobie mordobicie bez możliwości zadawania kombosów? Pewnie nie, ale kiedyś - gdy dwuwymiarowe nawalanki zaczęły podbijać rynek elektronicznej rozrywki - nikt o takich mechanizmach poważnie nie myślał. Dowodem na to jest wypowiedź jednego z twórców gry Street Fighter II dla magazynu Edge. Wspominając powstanie wielkiego hitu, Noritaka Funamizu otwarcie przyznał, że sekwencje ciosów, wyprowadzane jeden po drugim i niemożliwe do zablokowania, zawdzięczamy błędowi, którego firma Capcom postanowiła nie naprawiać.


Bug został wykryty w końcowej fazie produkcji gry, kiedy deweloperzy szykowali się do premiery drugiego Street Fightera. Funamizu zlokalizował błąd podczas testów etapu bonusowego, w którym wybrany przez użytkownika wojownika miał w ograniczonym czasie zmasakrować stojący na arenie samochód. Japończyk odkrył, że jest w stanie zadać po sobie nawet cztery szybkie ciosy, jeśli wciskał przycisk w odpowiednim momencie. Z racji tego, że wyprowadzenie sekwencji wymagało perfekcyjnego wyczucia czasu, postanowił zostawić usterkę i uznać ją za jeden z mechanizmów rozgrywki. W kolejnych odsłonach cyklu tego typu kombosy stały się już obowiązkowym elementem zmagań, które na starcie uwzględniano w fazie projektowania gier.


0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry