Świnie zamiast żelaza, czyli jak gra Settlers III dawała w kość piratom?

Wrzucił Ciekawostek - sobota, 7 grudnia 2013

Radosne pogrywanie twórców gier z piratami nigdy nie przestanie nas bawić, dlatego od czasu do czasu zarówno tym pierwszym, jak i drugim poświęcamy trochę miejsca. W tym kontekście pojawił się już u nas drugi Wiedźmin, obecny był również Alan Wake, nadszedł więc czas, żeby zobaczyć jak utrudnić życie posiadaczom nielegalnych kopii próbowała firma Blue Byte, odpowiedzialna za powstanie serii The Settlers. A trzeba przyznać, że co niektórym mocno zalazła ona za skórę, bo ich pułapki przypominały najzwyklejsze w świecie błędy.


Trzecia odsłona cyklu The Settlers w nielegalnej wersji uruchamiała się normalnie i bez żadnych problemów pozwalała budować podstawowe konstrukcje w wiosce. Kłopoty zaczynały się w chwili, kiedy zaczynaliśmy poważnie myśleć o ekspansji terytorialnej i niezbędnych do przejmowania wrogich strażnic żołnierzach. Hutnik zajmujący się produkcją żelaza, który dostarczał niezbędny surowiec płatnerzowi, z uporem maniaka produkował świnie, a sami wojacy - jeśli już powstali - zadawali swoim oponentom minimalne obrażenia. Do najbardziej znaczących utrudnień, z jakimi musieli borykać się piraci, doliczyć należy również obecność karłowatych drzew, które nie chciały urosnąć.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry