Gra Wiedźmin 2 przez krótką chwilę miała zabezpieczenia antypirackie

Wrzucił Ciekawostek - poniedziałek, 11 listopada 2013

Choć deweloperzy z warszawskiego studia CD Projekt Red często podkreślają dziś swój pogardliwy stosunek do kwestii zabezpieczeń antypirackich w grach komputerowych, sami takie zabezpieczenia tworzyli i to stosunkowo niedawno. W październiku 2011 roku Konrad Tomaszkiewcz zdradził redaktorom serwisowi Polygamia, że na prośbę wydawcy, druga odsłona przygód Geralta z Rivii została nafaszerowana tzw. spotcheckami: "Wymyśliliśmy ileś głupich sytuacji w grze, niekoniecznie blokujących przejście Wiedźmina 2, ale na pewno psujących zabawę. Zmuszeni do zrobienia bezsensownej rzeczy, postaraliśmy się zrobić to jak najzabawniej umiemy."


Marietta Loredo

Faktycznie, umieszczone w grze pułapki wywoływały uśmiech na ustach. Jeżeli gra wykryła, że pochodzi z nielegalnego źródła, we wszystkich scenach łóżkowych, zamiast ponętnych kobiet, pojawiała się niezbyt atrakcyjna Marietta Loredo - matka zarządcy wsi Flotsam. Drugi Wiedźmin był też uciążliwy na inne sposoby, co objawiało się przede wszystkim śmiercią Geralta w najmniej oczekiwanych momentach. Słynny zabójca potworów mógł zostać zaszlachtowany przez Vernona Roche'a w prologu, publicznie stracony na szubienicy we wspomnianej już osadzie Flotsam lub zastrzelony na polecenie Iorwetha w tym samym akcie. Deweloperzy pokusili się też o kilka irytujących wstawek, wśród których przodowały dzieci włóczące się za głównym bohaterem i wypowiadające denerwujące kwestie. Jak widać, studio CD Projekt Red zaserwowało całkiem sporo różnego rodzaju uciążliwości. Dziś jednak nie będziemy ich w stanie zobaczyć - wszystkie zabezpieczenia zostały usunięte za pośrednictwem łatki.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry