Drzwi Krypty 13 z gry Fallout są ponad trzykrotnie grubsze niż te w bazie NORAD-u

Wrzucił Ciekawostek - wtorek, 26 listopada 2013

Zastanawialiście się kiedyś, jak wytrzymałą konstrukcją była Krypta 13 z gry Fallout, że mieszkający w niej ludzie przeżyli wojnę atomową? Odpowiedzi na to pytanie udziela anglojęzyczna wersja instrukcji użytkownika, która została dołączona do pierwszej odsłony cyklu. Według zawartych w niej informacji, okrągłe drzwi chroniące dostęp do podziemnego bunkra mają aż 3.6 metra grubości. Na tym tle mizernie wypada jedna z najważniejszych placówek wojskowych w Stanach Zjednoczonych, czyli baza NORAD-u. Wrota odcinające siedzibę Dowództwa Obrony Północnoamerykańskiej Przestrzeni Powietrznej i Kosmicznej od świata, mają "jedynie" jeden metr grubości!


Biorąc pod uwagę takie zabezpieczenia, nie powinniśmy się dziwić, że mieszkańcy schronu, z którego wywodził się główny bohater Fallouta, przetrwali nuklearny holokaust bez żadnego uszczerbku na zdrowiu. Wrażenie robią też inne fakty dotyczące Krypty 13. Słynny bunkier zasilany był za pomocą elektrowni geotermalnej, pozwalającej mu funkcjonować w niezakłócony sposób przez kilka wieków. W zapasie znajdował się również reaktor jądrowy, który był w stanie wyprodukować energię na kolejne dwieście lat. Dzięki umieszczeniu całej konstrukcji pod ziemią, ludzie w ogóle nie byli narażeni na promieniowanie, czyli efekt uboczny wybuchu bomby jądrowej. To wszystko miało jednak swoją cenę. Instrukcja podaje, że planowany budżet na budowę Krypty wynosił 400 miliardów dolarów. W rzeczywistości konstrukcja schronu pochłonęła niemal dwukrotnie większą kwotę. Sporo, jak na zapewnienie egzystencji zaledwie tysiąca osób, prawda?

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry