Gra Homefront przewidziała śmierć przywódcy Korei Północnej, Kim Jong-Ila

Wrzucił Ciekawostek - poniedziałek, 18 listopada 2013

Kiedy amerykańska firma Kaos Studios rozpoczęła intensywne prace nad grą Homefront, Kim Jong-Il był już w dość zaawansowanym wieku. Trudno powiedzieć ile dokładnie lat liczył przywódca Korei Północnej, bo istnieją sprzeczne informacje dotyczące daty jego narodzin - rosyjskie rejestry utrzymują, że przyszedł on na świat w 1941 roku w Związku Radzieckim, natomiast jego oficjalna biografia twierdzi, ze do narodzin doszło na terenie okupowanej przez Japończyków Korei, na dodatek rok później. Deweloperzy założyli jednak, że żywot wodza powoli dobiega końca i postanowili wytypować w grze datę jego śmierci. Jak się później okazało, z całkiem niezłym skutkiem.


Można uznać to niesamowity zbieg okoliczności, jednak amerykańscy twórcy Homefronta byli po prostu sprytni. Pogłoski o złym stanie zdrowia znienawidzonego na Zachodzie wodza docierały z Korei różnymi nieoficjalnymi kanałami i deweloperzy słusznie uznali, że może w nich tkwić ziarno prawdy. Odpowiedzialni za fabułę scenarzyści studia pomylili się jedynie co do daty. Według otwierającej grę introdukcji Kim Jong-Il zakończył swój żywot w lipcu 2012 roku, tymczasem naprawdę zmarł on 17 grudnia 2011 roku. W całej tej historii niebagatelne znaczenie ma oczywiście termin premiery strzelaniny. Produkt trafił do sprzedaży 15 marca 2011 roku, zaledwie dziewięć miesięcy przed wspomnianym wydarzeniem - mamy więc tu do czynienia z typowym wróżeniem z fusów. Miejmy nadzieję, że Amerykanie nie okażą się prorokami w innych kwestiach i odizolowane od świata państewko nie przerodzi się kiedyś w supermocarstwo, zdolne rzucić na kolana cały świat.

1 komentarze:

Co więcej - przewidzieli, że jego następcą na tronie będzie Kim Dzong Un.

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry