• W GWINCIE BIEDNA PIECHOTA NIE BĘDZIE JUŻ "PIER..."

    Obniżenie kategorii wiekowej dla Gwinta wpłynie na znacznie mniejszą liczbę wulgaryzmów w grze. Dobrze to widać na przykładzie Biednej Pierdololnej Piechoty.

  • FIFA 17 BEZ ISLANDII, OFERTA EA SPORTS ODRZUCONA

    FIFA 17 mogła być pierwszą odsłoną tej popularnej serii, w której wystąpiliby reprezentanci Islandii. Mogła być, ale ostatecznie nie będzie.

  • REDZI UJAWNILI JEDEN Z SEKRETÓW KRWI I WINA

    Studio CD Projekt Red najwyraźniej nie mogło doczekać się, aż fani odkryją pewnego easter egga w dodatku Krew i wino i postanowili ujawnić mały sekret.

  • FALLOUT: NEW ORLEANS TO NA 99% FAKE

    Nie mamy dobrych wieści dla fanów Fallouta, którzy oczekiwali gry Fallout: New Orleans. Wpis w bazie EUIPO, który zamieszczono tam miesiąc temu, został nagle usunięty.

  • STAN WOJENNY ZOSTAŁ WSPOMNIANY W NOWYM DEUS EX

    W grze Deus Ex: Rozłam ludzkości znajduje się niezwykły polski akcent. Jeden z mieszkańców Pragi odnosi się wprost do stanu wojennego, który rozpoczął się w Polsce 13 grudnia 1981 roku.

  • ZOBACZ NIESAMOWITE ZDJĘCIA Z GRY BATTLEFIELD 1

    Szwedzkie studio DICE mogłoby pokusić się o możliwość włączenia czarno-białego filtra w grze Battlefield 1, która trafi do sklepów już za niespełna dwa miesiące.

Grę Wasteland 3 promują bardzo ładne bullshoty przygotowane przez twórców Statis

Wrzucił Ciekawostek - środa, 28 września 2016

O grze Wasteland 2 można powiedzieć wiele rzeczy, ale z pewnością nie to, że była to produkcja piękna. Oprawa wizualna wydanego w 2014 roku następcy klasyka, którego duchowym spadkobiercą był Fallout, pozostawiała naprawdę mnóstwo do życzenia. Odpowiedzialne za stworzenie tego tytułu studio inXile Entertainment najwyraźniej wzięło sobie do serca ten fakt, bo zapowiedziane zaledwie kilkanaście minut temu Wasteland 3 prezentuje się w tej kwestii znacznie lepiej. Problem polega na tym, że to, co widać na pierwszych udostępnionych obrazkach, może, ale wcale nie musi wyglądać dokładnie tak samo po premierze.


Na końcu oficjalnej informacji prasowej zapowiadającej "trójkę" (do przeczytania w całości tutaj) Amerykanie zamieścili krótką adnotację. Wynika z niej, że udostępnione przed chwilą obrazki zostały przygotowane przez studio The Brotherhood Games, które niektórym z Was może być znane dzięki grze zatytułowanej Stasis. Docenić należy fakt, że deweloperzy w żadnej mierze nie zamierzali ukryć tego faktu, ale mimo wszystko niesmak pozostaje. Dlaczego? To proste. Piątego października ruszy zbiórka pieniędzy na cały projekt (celem jest niebagatelna sumka 2.75 mln dolarów) i część wspierających ludzi może się zasugerować, że gra jest już w produkcji i wygląda właśnie tak, jak na zamieszczonych niżej screenshotach. Tak jednak nie jest.




Twórcy Stasis zostali wybrani do przygotowania bullshotów nieprzypadkowo. Christopher i Nic Bischoff już kilka razy dawali popis swoich umiejętności, przygotowując prace graficzne odnoszące się do popularnych gier, m.in. Fallouta 4. Ten ostatni został w ich wersji przedstawiony w rzucie izometrycznym.

Gra Forza Horizon zostanie wkrótce wycofana ze sprzedaży i nikt nie wie dlaczego

Wrzucił Ciekawostek - wtorek, 27 września 2016

Fani wyścigów samochodowych, którzy dysponują pecetem lub konsolą Xbox One, mają duże powody do radości, bo właśnie dziś zadebiutowała świetnie oceniana gra Forza Horizon 3. Nie ma wątpliwości, że studio Playground Games przygotowało rewelacyjny produkt w swojej klasie (średnia not w serwisie Metacritic to aż 91 punktów na sto możliwych) i że zapewni on mnóstwo rozrywki miłośnikom szaleńczej jazdy w atrakcyjnie wizualnym środowisku. "Trójka" bez trudu zastąpi na tym polu swoich poprzedników, zwłaszcza pierwszą odsłonę tej miniserii, która już 20 października zostanie całkowicie wycofana ze sprzedaży.


Ta ostatnia informacja została potwierdzona wczoraj przez firmę Microsoft i wszystko wskazuje na to, że od tej decyzji nie będzie odwrotu. Gigant z Redmond postanowił wymazać jakikolwiek ślad po pierwszej grze z cyklu Forza Horizon i za kilka tygodni definitywnie usunie ją z oferty swojego internetowego sklepu. Dlaczego? Powodów nie zdradzono. Być może ma to związek z ewentualnym wygaśnięciem zawartych przed laty licencji na konkretne marki, a koncern nie chce ich przedłużać w tak "starym" tytule, bo wiązałoby się to z dodatkowymi kosztami. Wszyscy, którzy wspomniany produkt już posiadają, nie powinni mieć jednak powodów do obaw. Microsoft zapewnił, że gra nadal będzie działać na dotychczasowych zasadach. Jedyna różnica polega na tym, że nie będzie dało się jej kupić, podobnie jak przygotowanych z myślą o niej dodatków DLC.

Forza Horizon zakończy żywot tuż przed swoimi czwartymi urodzinami, bo gra oficjalnie zadebiutowała 23 października 2012 roku. Posiadacze konsol Xbox 360 mają naprawdę niewiele czasu, żeby włączyć ją do biblioteki tytułów.

W Watch Dogs 2 znajduje się biuro Ubisoftu, a na nim plakat filmu Assassin's Creed

Wrzucił Ciekawostek - wtorek, 27 września 2016

Druga gra z serii Watch Dogs zadebiutuje na rynku dopiero 15 listopada bieżącego roku, ale my wcale nie musimy czekać do jej oficjalnej premiery, żeby zaprezentować pierwsze nawiązania pojawiające się w tej produkcji. Podczas zamkniętego pokazu sandboksa dla prasy, dziennikarzowi serwisu Polygon udało się zlokalizować w wirtualnym mieście biuro firmy Ubisoft, a na nim olbrzymi plakat reklamujący film Assassin's Creed, który będzie wyświetlany w kinach od 21 grudnia (w Polsce 6 stycznia). Materiał prezentujący easter egga wylądował w sieci, więc każdy zainteresowany może obejrzeć go już teraz.


Taka forma reklamy filmu nie jest specjalnie zaskakująca, jeżeli weźmiemy pod uwagę, jak dużą rolę Ubisoft przykłada do premiery wspomnianego obrazu o klanie skrytobójców. Na budynku, oprócz plakatu, znajdują się również logotypy firmy i bliżej niesprecyzowane obrazki koncepcyjne, przedstawiające dwie fantastyczne postaci. Z pewnością nie są to bohaterowie produkowanych przez Ubisoft San Francisco gier, ponieważ ten oddział do tej pory pracował jedynie nad serią Rocksmith, a jego najnowszym projektem jest South Park: The Fractured but Whole. Na koniec dodajmy, że prawdziwa siedziba tego studia zlokalizowana jest w centrum miasta przy Trzeciej Ulicy, zaledwie kilkaset metrów od biur Double Fine Productions i głównej kwatery serwisu IGN.


Kolekcja gier z serii BioShock w kuriozalny sposób traktuje sejwy w wersji na PS4

Wrzucił Ciekawostek - wtorek, 27 września 2016

Choć pecetowcy mają dużo powodów do narzekań na jakość remasterowanych edycji gier z serii BioShock, to jednak zestaw dedykowany konsolom PlayStation 4 także jest daleki od ideału. Posiadacze odświeżonych strzelanin w wersjach na te urządzenie muszą borykać się z absurdalnym sposobem zapisywania swoich dokonań. Usterka dotyczy wszystkich odsłon cyklu bez wyjątku, choć najbardziej daje się we znaki w "jedynce" i "dwójce", gdyż odpowiedzialne za przygotowanie konwersji studio Blind Squirrel Games postanowiło potraktować je jak jeden produkt.


Autorzy remastera zarezerwowali na wspomnianą funkcjonalność ok. 600 MB powierzchni na dysku twardym konsoli i jeśli przesadzimy z liczbą sejwów, nie tylko nie będziemy w stanie stworzyć nowego zapisu, ale również nadpisać starego. Problem jest poważny, bo pliki wszystkich BioShocków puchną w niewyobrażalnym tempie. O ile na początku zmagań jeden z nich zajmuje zaledwie kilkanaście megabajtów, tak pod koniec przygody będzie on wynosił już kilkadziesiąt MB. Zwiększenie objętości spowodowane jest tym, że gry zapamiętują wszystkie nasze poczynania i położenie przedmiotów, bo do niektórych lokacji można wrócić i zastać je w takim samym stanie, gdy je opuszczaliśmy.

Taki system zapisu sprawia, że w początkowej fazie rozgrywki użytkownik jest w stanie stworzyć więcej sejwów niż na jej końcu, a gdy wyczerpie się wyznaczone miejsce, produkt nie będzie mógł nawet nagrać autosave'a, kreowanego automatycznie po przejściu do każdej nowej lokacji. Jakby tego wszystkiego było mało, zarówno pierwszy, jak i drugi BioShock wykorzystują tę samą przestrzeń na dysku. Jeżeli eksploatujemy oba produkty równocześnie, będziemy musieli uważnie manewrować zapisami, usuwając je ręcznie z poziomu gry lub w systemie operacyjnym PlayStation 4. Warto tu nadmienić, że grając w "dwójkę", nie jesteśmy w stanie usunąć sejwów z "jedynki" i na odwrót, co wprowadza dodatkowe komplikacje.

Zestaw BioShock: The Collection miał premierę równo dwa tygodnie temu. Przez ten czas deweloperom nie udało się w żaden sposób rozwiązać problemu, np. poprzez zwiększenie przestrzeni na tworzone przez gry sejwy.

W darmowym Gwincie Biedna Piechota nie będzie już "pierdolona"

Wrzucił Ciekawostek - niedziela, 25 września 2016

Wszystkie odsłony serii Wiedźmin to produkcje kierowane do pełnoletniego odbiorcy, bo studio CD Projekt Red nie stroni w nich od wulgaryzmów, seksu i ładunku przemocy - nierzadko podanego w bardzo brutalny sposób. Zupełnie inaczej ma się sprawa z Gwintem, czyli darmową grą karcianą, której zamknięte beta-testy rozpoczną się za okrągły miesiąc. W miniony piątek deweloper przeprowadził próby wytrzymałości serwerów i kilkugodzinne obcowanie z produktem w zupełności wystarczyło fanom, żeby zauważyć jedną ze zmian, jaka została wprowadzona przez autorów. Karta Biednej Piechoty pozbyła się przymiotnika "pierdolona".


Zmiana wywołana jest zapewne obniżeniem kategorii wiekowej dla Gwinta do lat dwunastu w Europie i trzynastu w Stanach Zjednoczonych. Organizacje PEGI i ESRB dopuszczają w obu tych przypadkach występowanie wulgaryzmów, ale w niewielkich ilościach i nie odnoszących się do seksu. Chcąc utrzymać się w tych widełkach, studio CD Projekt Red będzie zmuszone znacznie spuścić w swojej nowej grze z tonu, do którego przyzwyczaiły nas kolejne Wiedźminy, a to nie wszystkim przypadnie do gustu. Przykład cenzury w nazwie Biednej Pierdolonej Piechoty jest oczywiście odosobniony, ale w pewnym sensie wskazuje drogę, jaką prawdopodobnie podąży też kampania single player. Twórcy Gwinta już dawno zapowiedzieli, że pojawi się w nim pełnoprawna przygoda dla samotników i będzie ona obfitować w liczne dialogi. Nie spodziewajmy się jednak, że usłyszymy w niej tyle samo ciętych kwestii, które były jednym ze znaków rozpoznawalnych dużych odsłon serii.

Karta Biednej Piechoty w Gwincie.

Biedna Pierdolona Piechota to nazwa ochotniczej formacji zbrojnej, o której pierwszy raz Andrzej Sapkowski wspomniał w książce Pani Jeziora. W jej skład wchodzili niedoświadczeni w walce mieszkańcy Wyzimy, pragnący stawić czoła agresorowi z Nilfgaardu. W Gwincie stworzonym na potrzeby Wiedźmina 3 występowała karta tego oddziału, ale charakteryzowała się ona pełną nazwą, z wulgaryzmem w środku.

Sporo plakatów w grze BioShock wykorzystuje obrazki zdobiące amerykańskie skrzynki z owocami

Wrzucił Ciekawostek - sobota, 24 września 2016

Premiera zestawu BioShock: The Collection jest nie tylko świetną okazją do tego, by raz jeszcze przeżyć zaskakujące przygody w dwóch niesamowicie prezentujących się miastach, ale również do tego, żeby z tytułami tworzonymi przez studia 2K Boston (Irrational Games) i 2K Marin zapoznało się nowe pokolenie fanów elektronicznej rozrywki. Dla nas z kolei jest to dobry pretekst do przedstawienia kilku ciekawostek, które nie miały do tej pory okazji gościć na łamach naszego serwisu. Nie będzie ich wiele, ale postaramy się równo potraktować wszystkie gry wchodzące w skład cyklu, a więc BioShock, BioShock 2 i BioShock Infinite.


Na pierwszy ogień idzie jednak BioShock. W trakcie zwiedzania podwodnej metropolii często napotykamy się na różnego rodzaju plakaty, którymi autorzy gry zdecydowali się udekorować klaustrofobiczne lokacje miasta. Większość z zaprezentowanych w strzelaninie afiszów została stworzona na bazie obrazków zdobiących bardzo stare, amerykańskie skrzynki z owocami i warzywami. Poniżej znajdziecie interesujące porównania w formie gif-ów, które rok temu z hakiem przygotował użytkownik ukrywający się pod pseudonimem RaptureRecords. Widać na nich wyraźnie, że deweloperzy "pożyczyli" charakterystyczne motywy i stworzyli na ich bazie zupełnie nowe kreacje, odnoszące się zarówno do samego Rapture, jak i jego dzielnic, np. Arcadii.

Dlaczego wykorzystano akurat takie skrzynki? Odpowiedzi na to pytanie nie znamy, ale przypuszczamy, że w grę wchodziły przede wszystkim prawa autorskie. Większość z widniejących na obrazkach producentów warzyw i owoców zapewne już dawno zwinęło żagle, poza tym trzeba uczciwie przyznać, że oryginalne prace mają swój niewątpliwy urok i doskonale pasują do koncepcji miasta zbudowanego w stylu art déco.

























Wytwórnia Brazzers zrobiła film pornograficzny parodiujący grę Overwatch

Wrzucił Ciekawostek - piątek, 23 września 2016

W najbliższy poniedziałek firma Brazzers opublikuje na swojej stronie internetowej pełną wersję swojego nowego filmu pornograficznego o nazwie Oversnatch. Jak nietrudno się domyślić, obraz ten będzie pikantną "ekranizacją" gry Overwatch, która od kilku miesięcy cieszy się ogromnym powodzeniem wśród miłośników sieciowych strzelanin. Fabuła parodii skoncentruje się na pojedynku pomiędzy Żniwiarzem i Trupią Wdową, a po obowiązkowej wymianie ognia para bohaterów (w ich rolach Danny D i Aletta Ocean) będzie rozwiązywać spór w typowy dla tego typu dzieł sposób.


Branża porno lubi sięgać do popularnych reprezentantów elektronicznej rozrywki - dość powiedzieć, że już w 1993 roku światło dzienne ujrzały dwa filmy z serii Super Hornio Brothers, które wprost odnoszą się do znanego cyklu gier z hydraulikiem Mario w roli głównej. Taka sława niekoniecznie służy deweloperom, dlatego nie dziwi fakt, że firma Nintendo zablokowała dystrybucję wspomnianych wyżej obrazów, wykupując do nich prawa. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że do Oversnatcha przyczepi się również Blizzard Entertainment. Prawnicy "Zamieci" od kilku miesięcy aktywnie monitorują serwis PornHub, gdzie fani publikują własne produkcje pornograficzne z udziałem bohaterów Overwatcha. Część z nich została już usunięta z powodu naruszenia praw autorskich.


Powyżej przedstawiamy Wam pierwszy zwiastun filmu Oversnatch, który nie zawiera żadnych wulgarnych scen. Można go swobodnie obejrzeć w pracy, a mamie powiedzieć, że to profesjonalny cosplay.

FIFA 17 bez reprezentacji Islandii, EA Sports zaoferowało śmieszną kwotę za prawa

Wrzucił Ciekawostek - czwartek, 22 września 2016

FIFA 17 mogła być pierwszą odsłoną tej popularnej serii, w której wystąpiliby reprezentanci Islandii. Mogła być, ale ostatecznie nie będzie, bo tamtejszy związek piłki nożnej (KSÍ - Knattspyrnusamband Íslands) odrzucił propozycję firmy EA Sports. Deweloperzy zaoferowali federacji za wszystkie prawa zaledwie 15 tysięcy dolarów i zdaniem jego prezesa Geira Thorsteinssona, nie była to propozycja uczciwa. O fiasku rozmów pomiędzy obiema stronami napisał przedwczoraj serwis BBC, sprawą - ze zrozumiałych względów - zainteresowały się również media z tego małego, skandynawskiego kraju.


Choć studio EA Sports współpracuje z FIF-ą od dwudziestu trzech lat, nie oznacza to, że może z automatu uwzględniać w swojej serii wszystkie federacje piłkarskie - z każdą przedstawiciele firmy muszą dogadać się oddzielnie. W "siedemnastce", która zadebiutuje na rynku w najbliższy wtorek, pojawią się w sumie 47 reprezentacje. Islandia znalazła się w kręgu zainteresowań deweloperów po świetnym występie na tegorocznych Mistrzostwach Europy w Piłce Nożnej, gdzie wyeliminowała znacznie wyżej notowaną Anglię i dotarła aż do ćwierćfinału. Aktualnie piłkarze z maleńkiej wyspy zajmują 27. miejsce w rankingu FIFA i są jedną z sześciu drużyn z pierwszej "trzydziestki" tego zestawienia, która nie pojawi się w grze. Oprócz nich w nowej FIF-ie nie zobaczymy zespołów Chorwacji, Kostaryki, Bośni i Hercegowiny, Ukrainy i Słowacji.

Thorsteinsson wyznał w wywiadzie dla BBC, że jego związek przygotował bardziej satysfakcjonującą ich kontrofertę dla EA Sports, ale ta została odrzucona. Nie wiadomo, ile pieniędzy Islandia zażyczyła sobie za sprzedaż praw. 

Aktorzy w historycznych scenach filmu Assassin's Creed przemówią po hiszpańsku

Wrzucił Ciekawostek - środa, 21 września 2016

Do premiery filmu Assassin's Creed pozostały już niespełna trzy miesiące, dlatego nie powinno nas dziwić, że najważniejsi ludzie zaangażowani w ten projekt coraz częściej wypowiadają się na jego temat. Redaktorzy magazynu Total Film przeprowadzili ostatnio wywiad z Justinem Kurzelem i dowiedzieli się, że we wszystkich historycznych sekwencjach ekranizacji usłyszymy dialogi w języku hiszpańskim. Hollywoodzcy filmowcy rzadko decydują się na tego typu zabieg, więc tym bardziej powinni go docenić miłośnicy popularnej serii gier.


Reżyser obrazu zdradził, że na planie eksperymentowano również z anglojęzycznymi kwestiami, ale po uzyskaniu zielonego światła od wytwórni New Regency, podjęto decyzję o uwzględnieniu hiszpańskich dialogów. Zdaniem Kurzela, język ten wzbogacił sceny wspomnień i wprowadził do nich odrobinę egzotyki. Fanom nie musimy oczywiście przypominać, że historyczna część filmu Assassin's Creed rozgrywać będzie się właśnie w Hiszpanii. Zdjęcia kręcone były w Almerii i Sewilli, choć ekipa sporo czasu spędziła także na pobliskiej Malcie.

Jeśli wierzyć wcześniejszym doniesieniom, tylko 35% całego filmu będzie koncentrować się na wspomnieniach głównego bohatera, a pozostałe wydarzenia rozgrywać będą się w czasach obecnych. To zupełnie inaczej niż w grach z serii Assassin's Creed, gdzie wątek współczesny wyraźnie ustępował historycznym sekwencjom.



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry