• FALLOUT RODZIŁ SIĘ W BÓLACH

    Dziś trudno uwierzyć, że taka gra jak Fallout rodziła się w ogromnych bólach i przynajmniej dwukrotnie projektowi groziło skasowanie.

  • ZGADNIJCIE, CO ATREUS ZNALAZŁ NA POCZĄTKU GOD OF WAR

    Twórcy gry God of War umieścili na początku God of War, który może nam powiedzieć co nieco na temat tożsamości chłopca, zanim zrobi to sama gra.

  • NIE PRZEGAP UKRYTEGO ZAKOŃCZENIA W GOD OF WAR

    Twórcy gry God of War przygotowali miażdżącą scenę zwiastującą sequel, którą da się odpalić po ukończeniu właściwej kampanii i powrocie do domu Kratosa.

  • Z KINGDOM COME WYCIĘTO BARDZO FAJNE QUESTY

    Co najmniej 18 zadań wycięli twórcy gry Kingdom Come: Deliverance przed premierą - część z nich prezentowała się naprawdę znakomicie.

  • O SETTINGI Z DLC DO FAR CRY 5 UBISOFT PYTAŁ 4 LATA TEMU

    Ankiety jakie Ubisoft wysyła do graczy najwyraźniej się przydają, bo na bazie wyników jednej z nich francuski koncern przygotował dodatki DLC do Far Cry 5.

  • KINGDOM COME POZWALA CZYTAĆ W KIBELKU

    I jest to prawdopodobnie pierwsza gra w historii, która to umożliwia. Na dodatek, ma to sens z punktu widzenia rozgrywki.

W grze Red Dead Redemption 2 są co najmniej trzy polskie akcenty

Wrzucił Ciekawostek - wtorek, 13 listopada 2018

Miłośników tropienia polskich akcentów w grach komputerowych, druga odsłona serii Red Dead Redemption z pewnością nie zawiedzie. Po wnikliwej analizie tej produkcji udało nam się wyłowić aż trzy odniesienia do naszej nacji. Bodaj najbardziej znany Pan Wróbel, śpiewaczka Robin Koninsky, a także bezimienny żołnierz, który przyznaje się do swojej narodowości podczas luźnej pogawędki z kolegą. Każdy z tych przykładów jest na swój sposób inny, ale warty uwagi, dlatego gorąco zachęcamy Was do obejrzenia poniższych filmów, które dokumentują wspomniane smaczki.


Pan Wróbel to bez wątpienia najmocniejszy punkt tego zestawienia i nie ma w tym niczego dziwnego. Dłużnik, którego możemy odwiedzić niedługo po starcie kampanii (konkretnie w II rozdziale opowieści) i spuścić mu konkretny łomot, zapada w pamięć, bo przeplata zdania wypowiadane w języku angielskim naszą ojczysta mową. Firma Rockstar Games zaprosiła do ożywienia tej postaci urodzonego w Chicago Polaka. Z racji tego, że temat poruszaliśmy wcześniej, to wszystkich zainteresowanych odsyłamy Was do opublikowanego trzy tygodnie temu artykułu.


Robin to zupełnie inna historia. Kobieta jest śpiewaczką i występuje na deskach teatru w Saint Denis, za każdym razem prezentując piosenkę o supernowoczesnym wynalazku - telefonie. W jej rolę wcieliła się amerykańska wokalistka Robyn Adele Anderson, a jej prawdziwy zespół Postmodern Jukebox wykonał lekko zmodyfikowaną przeróbkę utworu Hello! Ma Baby z 1899 roku. Polski akcent jest w tym przypadku umowny, bo konferansjer zapowiada, że śpiewaczka została odkryta w Królestwie Polskim. Robin zbyt dobrze mówi po angielsku, żeby ktokolwiek był w stanie to uwierzyć.


Ostatni z akcentów dotyczy żołnierza, który ma swoje pięć minut w misji "Archeologia dla początkujących" z głównego wątku fabularnego. W pewnym momencie tego questa zbliżamy się do obozu wojskowego i jeśli nie narobimy rabanu, będziemy mogli posłuchać uroczej konwersacji wojaków dotyczącej Indian i Francji. Na końcu dyskusji pada pytanie o narodowość jednego z rozmówców i właśnie stamtąd dowiadujemy się, że niezbyt oczytany trep to tak naprawdę Polak. Z Milwaukee.



Polska była promowana Wiedźminem w Nowym Jorku podczas Święta Niepodległości

Wrzucił Ciekawostek - poniedziałek, 12 listopada 2018

Polsko-Słowiańska Federalna Unia Kredytowa i właściciele serwisu NaTemat postanowili w nietypowy sposób uczcić setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, wykupując miejsce na cyfrowym billboardzie w bardzo prestiżowym miejscu - na nowojorskim Times Square. Dzięki tej inicjatywie, wszyscy obecni na placu mieszkańcy i turyści mogli co godzinę obejrzeć krótki film prezentujący różne osiągnięcia naszego kraju. Wśród tych osiągnięć znalazło się także miejsce dla Wiedźmina - serii gier wyprodukowanej przez studio CD Projekt Red.

Times Square to wizytówka Nowego Jorku i największy plac reklamowy na świecie.

"100 lat niesamowitości", bo pod takim tytułem wyświetlany był wspomniany film, to dla Unii przede wszystkim osiągnięcia sportowe - pięć goli strzelonych przez Roberta Lewandowskiego w dziewięć minut, podwójne złoto siatkarzy na Mistrzostwach Świata i spektakularny wyczyn Aleksandra Doby, który w sumie trzykrotnie przepłynął kajakiem Ocean Atlantycki, w tym jako pierwszy człowiek samotnie (jakby tego było mało, miał wówczas 64 lata). Nie zabrakło także odniesienia do upadku komunizmu, zapoczątkowanego przez zwykłego elektryka z Gdańska, Lecha Wałęsy i żartobliwego nawiązania do popularnej w Stanach Zjednoczonych wody mineralnej Poland Spring, która produkowana jest w miejscowości... Poland. Dla fanów elektronicznej rozrywki największym rarytasem będzie jednak uwzględnienie w reklamie serii gier Wiedźmin, której animacja złożona była ze scen z trzeciej odsłony cyklu, Dzikiego Gonu.


Pomysłu gratulujemy, bo z pewnością taka forma reklamy i w takim miejscu (billboardy na Times Square należą do najdroższych na świecie) jest godna uznania. Jesteśmy jednak ciekawi, jak na spot zareagował twórca przygód Geralta z Rivii, czyli Andrzej Sapkowski. Jeśli miał okazję go zobaczyć, to z pewnością mocno się zagotował.

W dialogach gry Red Dead Redemption 2 zastosowano kapitalny patent

Wrzucił Ciekawostek - sobota, 10 listopada 2018

Nie tak dawno, bo na początku września bieżącego roku, rozpływaliśmy się nad świetnym zabiegiem twórców gry Spider-Man, która rozróżniała to, czy superbohater stoi czy buja się na pajęczej sieci i w zależności od tego odtwarzała inną ścieżkę z dialogami. Jak się okazało, na identyczny pomysł wpadła firma Rockstar Games w Red Dead Redemption 2. Produkt na bieżąco sprawdza odległość, w jakiej Arthur Morgan znajduje się od swojego rozmówcy, dzięki czemu nasz śmiałek potrafi wypowiadać swoje kwestie normalnie lub wykrzykując je.


Pomysł w założeniu jest bardzo prosty, ale niezwykle trudny i czasochłonny do zrealizowania, bo wymaga od aktora, żeby ten powtórnie nagrał swoje partie, tym razem ze znacznie innym tembrem głosu i odmiennym akcentowaniem. Rockstar postanowił jednak tego dopilnować, w rezultacie czego my możemy napawać się efektem końcowym. Kiedy Arthur jest blisko swojego rozmówcy, wypowiada on kwestie w typowym dla siebie stylu. Sytuacja zmienia się, gdy postanowimy nieco zostać w tyle. Wówczas to gra RDR 2 w locie przełącza się na alternatywną ścieżkę dialogową i następne zdania Morgan wypowiada już z lekkim pokrzykiwaniem. O tym, jak to wygląda w praktyce, możecie przekonać się oglądając poniższy film. Zawarliśmy w nim kupę różnorakich ciekawostek (to już piąty odcinek tak w ogóle), a omawianemu tematowi poświęciliśmy obszerny fragment od 8 minuty i 35 sekundy.


Biorąc pod uwagę fakt, że już dwóch producentów zdecydowało się w tym roku na taki krok, możemy z uśmiechem patrzeć w przyszłość. Gry zmieniają się na naszych oczach i to jest jeden z przykładów innowacji, jakich oczekujemy po nowoczesnych produkcjach z górnej półki. 

Kobieta osioł powraca w Red Dead Redemption 2 - twórcy pamiętali o zabawnym błędzie z "jedynki"

Wrzucił Ciekawostek - piątek, 9 listopada 2018

22 maja 2010 roku, zaledwie cztery dni po premierze gry Red Dead Redemption, jeden z jej australijskich fanów zamieścił w serwisie YouTube krótki film prezentujący zabawny bug z tej produkcji. Przedstawiał on kobietę z głową osła, którą główny bohater mógł ujeżdżać w taki sam sposób, jak czynił to z końmi. Autor materiału ochrzcił wspomnianą damę mianem "kobiety osła" i przez krótką chwilę robił sobie z nietypowego znaleziska ewidentne jaja. Błąd jakich wiele - powiecie - i będziecie mieć rację. Nie zmienia to jednak faktu, że film zrobił zawrotną jak na ówczesne czasy karierę i stał się koronnym przykładem na niedopracowanie rockstarowego hitu. Twórcy drugiej odsłony serii o wspomnianym bugu ewidentnie pamiętali, bo postanowili odnieść się do niego w Red Dead Redemption 2. Tym razem w formie charakterystycznego easter egga.


Kobietę osła w RDR 2 możemy spotkać w stanie New Austin, a więc w zamykającym główny wątek fabularny epilogu. Nietypową postać deweloperzy postanowili zakuć w kierat, a następnie zostawić na pewną śmierć, bo wspomniana postać jest w "dwójce" martwa. Jesteśmy święcie przekonani, że potwornie wyglądająca dama nie znalazła się w grze przypadkowo. O podobieństwie do oryginału świadczy nie tylko czaszka i spódnica w tym samym kolorze, ale również to, że kiedy nasz śmiałek postanowi obiekt zbadać, to w prawym, dolnym rogu pojawia się nie pozostawiający złudzeń napis "Kobieta osioł".




Wszystkim zainteresowanym polecamy nasz film, a także wiekowy już materiał dotyczący błędu w "jedynce". Oryginalne nagranie jest podłej jakości, na dodatek wykonano je komórką, ale elementy wspólne da się wyłowić bez większego problemu.

Gra Déraciné ma easter egga, który może sugerować sequel Bloodborne'a

Wrzucił Ciekawostek - środa, 7 listopada 2018

Słyszeliście o grze Déraciné? Jesteśmy w stanie założyć się, że nie, bo jest to tytuł przygotowany z myślą o niezbyt popularnej w Polsce platformie PlayStation VR. Produkt ten może jednak mocno zainteresować fanów Bloodborne'a, bo zawiera on arcyciekawego easter egga, w którym fani widzą wskazówkę dotyczącą ewentualnej kontynuacji tej gry. Wielu ludzi od dawna liczy na to, że studio From Software dogada się wreszcie z Sony (to ten moloch dysponuje prawami do tej marki) i stworzy sequel Bloodborne'a. Wspomniany easter egg daje mglistą nadzieję, że obie strony są już dawno po słowie.


W Déraciné gracze mogą wejść w interakcję z lalką Fioną, która leży w jednym z pomieszczeń zwiedzanego domu. Gdy weźmiemy ją do rąk, szybko okaże się, że kukiełka porusza rękami, wykonując dość charakterystyczny gest z gry Bloodborne - "Nawiąż kontakt". Ciekawsze rzeczy dzieją się jednak, gdy przeczytamy związany z lalką opis. Mówi on, że Fiona jest wyobrażeniem kamiennej kobiety, która pojawia się w "niedokończonej opowieści".

Nawiąż kontakt

Firma From Software przyzwyczaiła nas, że niewiele rzeczy pozostawia przypadkowi, więc użycie słów “niedokończona opowieść” w odniesieniu do wykonywanego przez lalkę gestu, dość jasno sugeruje, że twórcy mogli w ten subtelny sposób zasugerować kontynuację Bloodborne'a. Reżyserem obu gier jest oczywiście Hidetaka Miyazaki, co również nie pozostaje bez znaczenia. Trzymajcie jednak entuzjazm na wodzy, bo nie można na podstawie takiej ciekawostki jednoznacznie stwierdzić, że sequel jest w drodze. Miejmy po prostu nadzieję, że tak jest w istocie.

Plantacja w grze Red Dead Redemption 2 jest wzorowana na prawdziwym obiekcie tego typu

Wrzucił Ciekawostek - wtorek, 6 listopada 2018

Jeśli poświęciliście trochę czasu na eksplorację terenu w grze Red Dead Redemption 2, to z pewnością trafiliście na plantację rodziny Braithwaite'ów, zlokalizowaną nieopodal miasteczka Rhodes. Z tą lokacją związanych jest kilka misji w głównym wątku fabularnym, ale my skupimy się na samym budynku, bo nasuwa on skojarzenia z obiektem, w którym rozgrywała się akcja filmu Django Unchained. Na pierwszy rzut oka obie te posiadłości prezentują się łudząco podobnie do siebie. Willa z westernu Quentina Tarantino przypomina tą z RDR 2, a do obu budynków prowadzi bardzo ładna aleja z dwoma szpalerami rozłożystych drzew. Podobieństwo wspomnianych farm jest jednak czyste przypadkowe. Twórcy filmu wykorzystali do zdjęć plantację Evergreen, z kolei autorzy gry odwzorowali swoją na bazie plantacji Oak Alley. Obie te atrakcje turystyczne znajdują się nad rzeką Missisipi w stanie Luizjana, a można je zwiedzić raptem w jedno popołudnie, bo są oddalone od siebie tylko o 16 kilometrów.


Po przestudiowaniu zdjęć przedstawiających Oak Alley Plantation nie ma najmniejszych wątpliwości, że to właśnie ten obiekt posłużył deweloperom z Rockstar Games do stworzenia plantacji Braithewaite'ów. Budynek jest praktycznie identyczny - zgadza się liczba drzwi, okien, kominów i lukarn na dachu. Gorzej poszło autorom z odwzorowaniem wspierających konstrukcję doryckich kolumn, bo w RDR 2 jest ich tylko 24. W rzeczywistości wsporników jest dwadzieścia osiem - tyle samo, co dębów stojących przy alejce prowadzącej do posiadłości, od których cały obiekt wziął swoją nazwę. Trudno powiedzieć dlaczego zdecydowano się na taki krok - może być to zarówno niedopatrzenie, jak i celowe działanie.



Warto też podkreślić fakt, że wybór takiej, a nie innej plantacji, nie był dziełem przypadku. Oak Alley Plantation jest położone w stanie Luizjana, niedaleko miasta Nowy Orlean, które w Red Dead Redemption 2 funkcjonuje pod nazwą Saint Denis. Autorzy gry zdecydowali się się umieścić posiadłość Braithwaite'ów w podobnym miejscu.

Śmierć przez powieszenie, czyli jak wywołać publiczną egzekucję w Red Dead Redemption 2?

Wrzucił Ciekawostek - wtorek, 6 listopada 2018

Choć publiczne egzekucje są jednym z najciekawszych rodzajów zdarzeń losowych w Red Dead Redemption 2, to jednak w samej grze generują się one stosunkowo rzadko. Deweloperzy z firmy Rockstar Games przyporządkowali im bardzo niski współczynnik wywołania, więc trzeba wziąć pod uwagę taki scenariusz, że nie zobaczymy procesu wieszania przestępcy ani razu w trakcie całej rozgrywki. Na szczęście istnieje sposób, żeby szansę na to wydarzenie zwiększyć, a polega on na dostarczeniu do miejskiego aresztu określonego przestępcy.


Twórcy przewidzieli przynajmniej trzy takie sytuacje, bo tyle udało nam się ich namierzyć - niewykluczone jednak, że jest ich więcej. Żeby zwiększyć szansę na śmierć przez powieszenie, należy wsypać morderczynię z saloonu, oddając ją w ręce sprawiedliwości (to możecie zobaczyć na zamieszczonym niżej filmie), znokautować mężczyznę, który próbuje utopić kobietę lub uratować rannego bandytę spadającego z konia (tego pana odstawiamy najpierw do Saint Denis, gdzie przejdzie on amputację ręki - zobacz drugi z zamieszczonych materiałów video).

Jeśli wykonamy którąś ze wspomnianych wyżej czynności, a trzeba pamiętać, że one same są zdarzeniami losowymi, generowanymi niezależnie od naszych poczynań, to następnego dnia (ewentualnie dzień później), należy udać się do najbliższego miasta (w przypadku morderczyni z saloonu będzie to Valentine, a człowieka z amputowaną ręką Saint Denis) i zbliżyć się do miejsca, w którym stoi szubienica. Stojący obok ludzie będą sygnałem, że egzekucja już się rozpoczęła, więc wystarczy zająć miejsce w tłumie i cierpliwie obserwować bieg wydarzeń. Szeryf najpierw odczyta listę przewinień, a następnie jego zastępca pociągnie za dźwignię, ostatecznie kończąc żywot przestępcy.





Co ciekawe, wieszanego delikwenta da się w ostatniej chwili uratować, strzelając w linę. Jeżeli to zrobimy, to musimy liczyć się nie tylko z interwencją stróżów prawa, ale również z ubytkiem punktów honoru. Strata na reputacji jest jeszcze większa, jeśli to sami aresztowaliśmy wspomnianego przestępcę.

Ktoś zbadał, ile trwa noc w grze Red Dead Redemption 2 - wyniki są ciekawe

Wrzucił Ciekawostek - poniedziałek, 5 listopada 2018

Twórcy Red Dead Redemption 2 w dość zaskakujący sposób podeszli do kwestii upływu czasu. Choć doba w najnowszym westernie Rockstara trwa 49 minut czasu rzeczywistego (oficjalny poradnik twierdzi, że jest to 48 minut), to jednak godzina jest godzinie nierówna. Po zapadnięciu zmroku czas płynie zdecydowanie szybciej niż w południe, przez co odnosi się wrażenie, że noc kończy się bardzo szybko. Tak jest w istocie. Jeden z fanów z zegarkiem w ręku policzył, ile minut trwa jedna godzina w tej grze i doszedł do zaskakujących wniosków.


Zdecydowanie najwolniej czas płynie pomiędzy godz. 11:00 i 12:00, bo aż 2 minuty i 57 sekund. Dla porównania, najszybciej mija czas pomiędzy północą, a godz. 1:00 - zaledwie 65 sekund. Wartości te zmieniają się w ciągu dnia - od północy do południa godziny się wydłużają, popołudniu skracają. Cała noc w Red Dead Redemption 2 trwa zaledwie 11 minut, co oznacza, że słońce unosi się nad horyzontem przez 78% doby. Generalnie zmrok jest zjawiskiem w tej grze stosunkowo rzadkim, a ciemność mija bardzo szybko.

Podejście Rockstara do kwestii nocy w RDR 2 jest bardzo ciekawe, bo w GTA V Ci sami deweloperzy nie manipulowali w takim stopniu czasem. Doba pochłaniania tam 48 minut czasu rzeczywistego, a czas płynął równo, przez co każda godzina, bez względu na porę dnia, trwała dokładnie dwie minuty. Być może wpływ na taką decyzję miała specyfika tytułu. W westernie mamy niewiele sztucznych źródeł światła, a do oświetlania drogi służy jedynie lampa naftowa lub górniczy kask z czołówką, który znajdujemy w nieczynnej kopalni. To powoduje, że nocą w Red Dead Redemption 2 jest naprawdę ciemno,a to może sprawiać problem podczas eksploracji otoczenia. Co prawda w sukurs graczom przychodzi światło księżyca (gra ma zaimplementowany pełny cykl faz, więc podczas pełni jest najjaśniej), ale naturalny satelita nie zawsze jest widoczny.

Na koniec jeszcze dwie istotne informacje. W obozie gangu Dutcha czas zawsze płynie dwa razy wolniej, a wbrew obiegowej opinii na przyspieszenie upływu czasu nie ma szybka jazda na koniu.

Jak dostać się do Meksyku w grze Red Dead Redemption 2?

Wrzucił Ciekawostek - niedziela, 4 listopada 2018

Otrzymaliśmy kolejny dowód na to, że firma Rockstar Games planowała w jakiś sposób wykorzystać teren znany z gry Red Dead Redemption w drugiej odsłonie tej serii. Tym dowodem jest możliwość przemierzenia całego obszaru po meksykańskiej stronie mapy, który był dostępny w "jedynce". Deweloperom wydawało się, że skutecznie wyeliminowali taką opcję, bo z rzeki San Luis usunęli wszystkie mosty, a głęboka woda jest naturalną barierą dla marnego pływaka, jakim jest główny bohater. Jednemu z fanów udało się jednak przedrzeć do zakazanej krainy, a wykorzystał on do tego celu glitch związany z konstrukcją lokacji.


Granicę można przekroczyć w pobliżu Morza Coronado, ale wymaga to odrobiny cierpliwości. Dla Waszej wygody udokumentowaliśmy cały proces na zamieszczonym niżej filmie, ale zanim weźmiecie się za jego obejrzenie, lojalnie uprzedzamy Was o potencjalnych spojlerach. Meksyk, podobnie jak stan New Austin po amerykańskiej stronie rzeki, staje się dostępny dopiero w epilogu. Oznacza to, że akcja w tej części gry toczy się już po zamknięciu wątku gangu Dutcha. Choć staraliśmy się ustrzec Was przed informacjami podanymi na tacy wprost, bardziej subtelnych wskazówek po prostu nie dało się uniknąć.

Meksyk w grze Red Dead Redemption 2 to obszar bez większego znaczenia, bo pomijając nieliczne wyjątki, nie znajdziemy w nim żadnych istotnych lokacji z "jedynki". Autorzy przygotowali cały teren, ale nie zdołali go "uzbroić", co jest w pewnym sensie sytuacją podobną tej, która dotyczy stanu New Austin. Trudno powiedzieć, po co deweloperzy zadawali sobie trud, żeby ten obszar w ogóle odtworzyć. My wyznajemy teorię, że Rockstar Games chciał wrzucić remake pierwszej gry z serii bezpośrednio do Red Dead Redemption 2, ale z braku czasu ten plan nie został wykonany. Nie jest oczywiście wykluczone, że deweloperzy do tematu nie wrócą. Biorąc pod uwagę fakt, jak kapitalną produkcją RDR 2 jest, z chęcią zobaczylibyśmy bezpośredni sequel stworzony właśnie na tym silniku.








Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry